Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Dywizja Strzelców Polskich
Wiadomość
  en>pl nazwa oddzial wojskowego
Zaprawdę powiada Maciej Ostaszewski:

1st Battalion of The Argyll and Sutherland Highlanders

Pytanie brzmi: jak przetłumaczyć nazwę oddziału na język polski?

pierwszy batalion górali z Argyll i Sutherland?
pierwszy batalion strzelców górskich z Argyll i Sutherland?


Hmm, zerknęłam do tłumaczenia "Wysp" Daviesa, tam z tyłu jest rozpiska
pułków i korpusów armii brytyjskiej, i nazwa twojego batalionu
przytoczona jest w oryginale, a pod spodem przetłumaczona jako

Górale z Argyll i Sutherland (księżniczki Luizy)

którzy to górale wchodzą w skład Dywizji Szkockiej. Wiem, marna to
pomoc, ale zawsze możesz zrzucać winę na Tabakowską :)

dorota guttfeld

 
  Ułani- malowane dzieci?et cetera

 Słucahjcie może moj temat jest troche staromodny lae cóż....
Piszcie wszystko o kawaleri


A więc ja zdejmuje czapke z głowy przed ułanami z Wołyńskiej Brygady Kawalerii
która sprawiła mocne bicie niemieckiej dywizji pancernej pod Mokrą w 1939 roku
a w której to brygadzie służył brat mojego dziadka jako dumny strzelec cekaemu
na takim pojeździe co to zwał sie taczanka;szwadron karabinów maszynowych,jak
to pięknie brzmi.

Chciałbym abyście pisali też może o stosunku do odebrania nam ziem
wschodnich.......................


A chciałbys mieć powtórke z Jugosławii w wydaniu polskim?Albo samotne walizki
eksplodujące na ulicach np takiej Warszawy,rzeczy typu Sunday Bloody Sunday jak
w Irlandii ? Szczerze mówiąc wole to co nam dano po wojnie.

Pzdr

  Pytanie o emblematy: Debowe liscie

----- Original Message -----

Sent: Monday, March 03, 2003 6:50 AM
Subject: Pytanie o emblematy: Debowe liscie

Nie chodzi mi o dodatek do odznaczenia. Chodzi mi o takie liscie, ktore
pierwszy raz widzialem ogldajac Enemy at the Gates. Niemiec mial to na
czapce polowej. Czy ktos moze widzial cos takiego na oczy, moze wie
gdzie mozna zdobyc taki fantastyczny embelmat?

kurcze...a jaka mial kurte zimowa! :(


To prawdopodobnie symbol jednej z niemieckich Dywizji Strzelców
Spadochronowych. Sprwadze i podam blizsze informacje.

Peiper

Moja  flaga jest czerwona, jak polska krew plynaca w moich zylach
Na niej widnieje srebrny piastowski orzel w koronie

  "Granatowa Policja"

Czy do granotowej policji nie zalicza sie tez okresu miedzywojennego?


Tak masz racje, ale mnie interesuje okres 1939-45. Znalazlem krotkie
opracowanie po angielsku na ten temat i bylem ciekawy czy moge to zweryfikowac
korzystajac z polskich zrodel.

Moj pradziadek byl tak sklasyfikowany, a dostal Virtiuti Militari za
Monte Cassino.


W jakiej jednostce sluzyl? Znam goscia w Colorado ktory portretuje 3 Dywizje
Strzelcow Karpackich (reenactment)

Rafal

 
  "Granatowa Policja"

| Czy do granotowej policji nie zalicza sie tez okresu miedzywojennego?

Tak masz racje, ale mnie interesuje okres 1939-45. Znalazlem krotkie
opracowanie po angielsku na ten temat i bylem ciekawy czy moge to zweryfikowac
korzystajac z polskich zrodel.

| Moj pradziadek byl tak sklasyfikowany, a dostal Virtiuti Militari za
| Monte Cassino.


My father was in the polish army and he received the Cross of Monte
Cassino twice (2). What does that mean?

Irina Kolankowska-Pashulka

W jakiej jednostce sluzyl? Znam goscia w Colorado ktory portretuje 3 Dywizje
Strzelcow Karpackich (reenactment)

Rafal


  "Granatowa Policja"

| Czy do granotowej policji nie zalicza sie tez okresu miedzywojennego?

Tak masz racje, ale mnie interesuje okres 1939-45. Znalazlem krotkie
opracowanie po angielsku na ten temat i bylem ciekawy czy moge to zweryfikowac
korzystajac z polskich zrodel.

| Moj pradziadek byl tak sklasyfikowany, a dostal Virtiuti Militari za
| Monte Cassino.

W jakiej jednostce sluzyl? Znam goscia w Colorado ktory portretuje 3 Dywizje
Strzelcow Karpackich (reenactment)


Dokladnie nie wiem. Wiem tylko, ze w artylerii.

Patton

  pancerni Maczka w Belgii




| chetnie bym cos poczytal o tej dywizji, co byscie szanowni grupowicze
| polecali...


dzięki za wszystkie propozycje

| Evan McGilvray "Marsz Czarnych Diabłów"
To przede wszystkim książka o 10. Pułku Strzelców Konnych. Bardzo ciężko
mi
się ją czytało - sucha, beznamiętna relacja z przesuwania się chorągiewek
po mapie. Trzeba dodać, że tłumacz wykonał kawał dobrej roboty prostując
nieścisłości autora.


zamówiłem sobie tą książkę i teraz czekam, ale w opisie nie było nic o
strzelcach konnych
z opisu na stronie http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=boo&bid=2033
Marsz Czarnych Diabłów. Odyseja Dywizji Pancernej generała Maczka
Evan McGilvray
Marsz Czarnych Diabłów. Odyseja 1. Dywizji pancernej generała Maczka to
doskonała monografia jednego z najsłynniejszych polskich oddziałów biorących
udział w drugiej wojnie światowej. Evan McGilvrary opisuje rodowód tej
formacji, jej powstawanie na obczyźnie, nieuchronne uwikłanie w politykę i
chlubny szlak bojowy w okupowanej Europie - poczynając od Normandii, przez
Belgię i Holandię, a kończąc na niemieckim Wilhelmshaven. 1. Dywizja - duma
Polaków walczących u boku aliantów, wartość polityczna sama w sobie i
nadzieja na odzyskanie godności i sewerenności - odniosła gorzkie
zwycięstwo. Na oczach żołnierzy Stanisława Maczka, ofiar wielkiej polityki,
Polska, która miała odzyskać niepodległość, ponownie znalazła się pod
okupacją.

  pancerni Maczka w Belgii

| Evan McGilvray "Marsz Czarnych Diabłów"
| To przede wszystkim książka o 10. Pułku Strzelców Konnych. Bardzo ciężko
| mi
| się ją czytało - sucha, beznamiętna relacja z przesuwania się chorągiewek
| po mapie. Trzeba dodać, że tłumacz wykonał kawał dobrej roboty prostując
| nieścisłości autora.

zamówiłem sobie tą książkę i teraz czekam, ale w opisie nie było nic o
strzelcach konnych



http://www.atticus.pl/index.php?pag=poz&id=27752
Tu jest jej fragment
http://www.klubweterana100pdh.fora.pl/siec-alarmowa,1/stanislaw-macze...
Tu jest widok innego wydania tej ksiązki (to wydanie mam)
http://www.1939.pl/forum/viewtopic.php?t=124

'Żołnierze Generała Maczka' ,'The soldiers of general Maczek in World War II',
(De soldaten van generaal Maczek), autor: Zbigniew Mieczkowski
Książkę wydała Fundacja Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej generała
Stanisława Maczka założona przez Zbigniewa Mieczkowskiego, prezesa Komitetu
Budowy Pomnika 1. Polskiej Dywizji Pancernej w Warszawie. Jest to
zestawienie historii tej dywizji. Sprzedaż prowadzą Krystyna i Adrian Stopa

http://www.polonia.nl/?p=596

Zestawienie kilkunastu książek
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=36279
http://www.24pu.org/index.php?option=com_content&task=view&id=48&Item...

Ciekawy artykuł
http://www.adiutor-mars.com.pl/mars/mars_17/mars_17_przycz1.htm

  Normandia

Zgodnie z teksem ktory zacytowales cala sprawa odbyla sie w 10 Pulku
Strzelcow Konnych.
Nie mam teraz zadnych zrodel przed nosem ale w pulku wielu kapitanow nie
bylo.
Wystarczy skontaktowac sie z ktoras z organizacji kombatanckich
zrzeszajacych zolnierzy 1 Dywizji - albo belgijska albo angielska.
Mysle ze sprawe mozna wyjasnic dosc szybko chociazby telefonicznie.
Jezeli chce ci sie drazyc temat postaram sie znalezc kontakt ale IMO sprawa
jest zbyt blacha a przytoczona liczba 1000 rozstrzelanych zakrawa o sf.


Obawiam sie , ze niechcacy wprowadzilem  male zamieszanie.
Chcialem uzyc odpowiedniego wprowadzenia do danej historii , ktore by
wspominalo i o Watersie i o Polakach w Normandii i stad ten cytat.
W ksiazce nie wystepuja one ( cytaty o spotkaniu W. i Z.   oraz ten o rozmowie
Watersa i polskiego kapitana o jencach  )  - bezposredno po sobie , aczkolwiek
nie jest wykluczone, ze Ambrose napomknal o 10 pulku nie bez celu.
Tak wiec reasumujac - wypowiedz w ksiazce  daje podstawy zeby przypuszczac, ze
to byl ktos z 10 pulku, ale nie jest to stwierdzone na pewno.
Przypuszczam, ze Waters tez juz do konca nie pamieta ( nie wiem czy on jeszcze
zyje) stad "peiwn polski kapitan" .

Robert


--
uata(ek)

  Monte Cassino
Sześćdziesiąt dwa lata temu, 18. V. 1944 r. około godź 10:30, żołnierze
12 Pułku Ułanów Podolskich, wchodzącego w skład 3 Dywizji Strzelców
Karpackich, II Korpusu Polskiego zdobyli słynne wzgórze 593, oraz
Klasztor Benedyktynów na Monte Cassino.
W ten sposób Polacy, przełamali niemieckie umocnienia zwane "Linią
Gustawa", otwierając Aliantom najktótszą drogę do Rzymu.

Przechodniu, powiedz Polsce,
żeśmy polegli  wierni w Jej słuzbie.

m.z.

Postscriptum
M. Wańkowicz:
"W dniu 15. marca 1945 r. wdziesięć miesięcy po bitwie odbyła się
w Monte Cassino uroczystość zwiazana z odbudową miasta.
W uroczystości wzieli udział przedstawiciele rządu włoskiego
z premierem Bonomi na czele, Ambasador Stanów Zjednoczonych
Kirk, minister pełnomocny W. Brytanii Hopkinson,ambasador francuski
de Mousville i ...sowiecki Kostylew.
Polacy nie zostali zaproszeni."
Nie było polskiej flagi, choć jako pierwsza powiewała na zdobytym
Monte Cassino.

Wśród najlepszych przyjaciół psy zająca zjadły!!!

  Monte Cassino

Sześćdziesiąt dwa lata temu, 18. V. 1944 r. około godź 10:30, żołnierze
12 Pułku Ułanów Podolskich, wchodzącego w skład 3 Dywizji Strzelców
Karpackich, II Korpusu Polskiego zdobyli słynne wzgórze 593, oraz
Klasztor Benedyktynów na Monte Cassino.
W ten sposób Polacy, przełamali niemieckie umocnienia zwane "Linią
Gustawa", otwierając Aliantom najktótszą drogę do Rzymu.

Przechodniu, powiedz Polsce,
żeśmy polegli  wierni w Jej słuzbie.

m.z.


Nieco inna wersje podaja zrodla brytyjskie.

"Drugi atak (17-19 maja) z ogromnymi stratami przeprowadzili polscy
oraz zaprawieni w walkach gorskich zolnierze marokanscy z 4ème
Division Marocaine de Montagne (Fransuski Korpus Ekspedycyjny CEF),
ktorzy zepcheli niemiecka 1sza dywizje spadochroniarzy z pozycji
znajdujacych sie wokol klasztora i omalo ja nie okrazyli.

Wczesnym rankiem 18 maja zwiadowcza grupa polskiego 12 pulku podolskich
ulanow okupowala ruiny zamku po tym gdy _opuscili je Niemcy"_.

A wiec, Polacy zdobyli sila te ruiny czy weszli do ruin klasztoru
opuszczonego juz przez Niemcow?

alec

  Monte Cassino

Sześćdziesiąt dwa lata temu, 18. V. 1944 r. około godź 10:30, żołnierze
12 Pułku Ułanów Podolskich, wchodzącego w skład 3 Dywizji Strzelców
Karpackich, II Korpusu Polskiego zdobyli słynne wzgórze 593, oraz
Klasztor Benedyktynów na Monte Cassino.
W ten sposób Polacy, przełamali niemieckie umocnienia zwane "Linią
Gustawa", otwierając Aliantom najktótszą drogę do Rzymu.

Przechodniu, powiedz Polsce,
żeśmy polegli  wierni w Jej słuzbie.


W jakimś programie widziałem że faktycznie Polacy stawiali opór i naciskali
na szczyt ale to Francuzi przegonili z tamtąd Niemców bo obeszli szczyt inną
drogą i Niemcy musieli się cofnąć. Polska flaga była jednak pierwsza ...

Tak więc Przechodniu powiedz Polsce
że służba innym krajom nie zawsze się opłaci bo i tak zasługi przypiszą
sobie .
..podobnie jak Enigma nad której rozszyfrowaniem Polacy pracowali już przed
wojną. No i można by jeszcze przypomnieć Wiedeń - podczas gdy my
uratowaliśmu Austryjaków, potem oni nas rozebrali.
Ile takich historii jeszcze znacie ??

  Monte Cassino

Sześćdziesiąt dwa lata temu, 18. V. 1944 r. około godź 10:30, żołnierze
12 Pułku Ułanów Podolskich, wchodzącego w skład 3 Dywizji Strzelców
Karpackich, II Korpusu Polskiego zdobyli słynne wzgórze 593, oraz
Klasztor Benedyktynów na Monte Cassino.
W ten sposób Polacy, przełamali niemieckie umocnienia zwane "Linią
Gustawa", otwierając Aliantom najktótszą drogę do Rzymu.


Linię Gustawa przełamał francuski korpus ekspedycyjny na masywie górskim po
południowej stronie doliny Liri. To umożliwiło Brytyjczykom rzucenie
czołgów w samą dolinę. Dopiero wtedy, na widok jadących drogą nr 6 na
północny-zachód oddziałów pancernych, Niemcy opuścili klasztor w obawie
przed okrążeniem. Natomiast podczas samych walk na wznoszącym się nad
miastem Cassino masywie raczej dostawaliśmy niż dawaliśmy łupnia...

  Generał Władysław Anders

Proszę pamiętać, że żołnierze II Korpusu nie weszli do "Monte Cassino"
z marszu, bez wystrzału. Wzgórza broniła doborowa dywizja SS Herman
Goering. W czasie zdobywania twierdzy zginęło sokolo 1051 żołnierzy,
ponad 3000 zostało rannych.
Proszę kiedyś się wybrać w okolicę wzgórza 593, gdzie pochowano
Polaków . Prosze sobie przeczytać i zapisać w pamięci:
"Przechodniu powiedz Polsce, że tu leżymy wierni jej służbie do końca"


Klasztor Monte Cassino nie był celem żadnego z ataków II Korpusu.
Wzógrze 593 nie jest najwyższym wzgórzem w masywie, a obydwa szturmy II
Korpusu zostały odparte. Klasztor został opanowany już opuszczony przez
oddziały niemieckie.

Korpus odegrał ważną rolę w bitwie, wiążąc niemieckie siły i środki
ogniowe, ułatwiając w ten sposób zadanie Brytyjczykom w Dolinie (oraz
dalszym siłom alianckim na lewym skrzydle frontu) uderzenie, które
okazało sie decydujące.

Nie wspominając już, że nie było tam dywizji pancerno-spadochronowej
Herman Goering (która miała już za , ale 1 Dywizja Strzelców
Spadochronowych, ex 7 Dywizja Lotnicza, czyli jednostka, która lądowała
w Holandii i na Krecie.

Pozdrowienia

Jan Szkudliński

  O ktorej godzinie wybuchla druga wojna?

| A jeszcze bardziej prawda jest taka, ze do bodajze dwoch dywizji nie
dotarl
| rozkaz z przesunieciem ataku z 26 VIII na 1 IX i ruszyly one w Polske.
Zostaly otoczone na Przeleczy
| Jablonowskiej, gdzie zaczela sie w zasadzie wojna.Pozdrowienia Jozef

Rewelacja!!!! Jakie dyw!!! Szwabskie, słowackie?!? Bracie zastanów się
chwilę o czym piszesz. 2 dywizje, czyli około 30 tys. chłopa pcha się przez
przełęcz (pytanie jeszcze po co tylu ludzi jednocześnie tam włazi), a nasi
historycy o tym milczą?!? A jeszcze ciekawsze będzie jak nam napiszesz KTO i
JAK je otoczył, bo na słowackiej granicy stały tylko i wyłącznie siły
osłonowe KOP. Adios. Kuba


To nie była granica ze Słowacją, a z Protektoratem Czech i Moraw. Tam była
niemiecka 7 DP. A z polskiej strony (Zaolzie) 4 pułk strzelców podhalańskich i
21 batalion saperów (obrona tumelu Mosty).
Qmant



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

  ale banda matołów!

i szarże polskiej kawalerii na jednostki pancerne niestety, ale się
zdarzały.


Bzdury Waść piszesz.Szarża na śpiącą dywizję pancerną to nie jest szarża
na czołgi co pokazał mistrz Wajda. Jest to atak na ludzi, których
wartość w tym momencie jest niższa od piechoty w okopach.
Nie było rozmyślnych ataków konnych żołnierzy na czołgi. Nasi żołnierze
nie byli idiotami.
Generalnie koń był środkiem transportu a ułani czy też strzelcy konni
walczyli tak jak piechota.
Agaton

  Polacy za granicą
Igor Sypniewski zdobył kolejną bramkę dla swojego nowego klubu Malmö FF. Były reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców w wygranym 4-1 (1-1) spotkaniu II rundy Pucharu Szwecji.
Przeciwnikiem zespołu Sypniewskiego był występujący w III Dywizji (odpowiednik polskiej IV ligi) Ystadts IF FF.
Polak trafił do bramki rywali w 46. minucie. Pozostałe gole dla Malmö uzyskali Holgersson 17 (k), Grahn 48 i Holland 87.
  Najbardziej antypolskie postacie w historii
fakt, istniał KOP, ale po pierwsze bronił on ogromnego obszaru, więc był bardzo rozciągnięty. Po drugie, faktycznie nie wiedziano czy Ruscy lecą jako pomoc, czy jako wróg, więc nakazywano strzelać tylko w wypadku ataku. A po trzecie, KOP nie był żadnym przeciwnikiem dla Armii Czerwonej. Armia Czerwona wkroczyła do Polski z siłami większymi od Niemieckich, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt. Siły AC w Polsce w 1939 roku wynosiły:

7 armii
17 korpusów
20 dywizji strzelców
13 dywizji kawalerii
2 brygady strzelców zmotoryzowanych
13 brygad pancernych
flotyllę rzeczną
lotnictwo

W sumie ok. 620 000 żołnierzy, 4700 czołgów i 3300 samolotów

Źródło: "Kampania 1939 roku". Paweł Piotr Wieczorkiewicz.

Dlatego KOP nie był dla Ruskich żadną przeszkodą.
  Rasizm w rasta
cyt "W dwudziestoleciu międzywojennym symbol swastyki pojawił się w Wojsku Polskim jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21 i 22 Dywizji Piechoty Górskiej oraz odznak pułkowych: 1 , 2, 3, 4, 5 i 6 Pułku Strzelców Podhalańskich i 4 Pułku Piechoty Legionów. Granatowa swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. "

Pozostaje mieć nadzieję, że Panom na obrazkach chodziło o wyrażenie zamiłowania do kultu solarnego , a nie o tęsknotę za supramacją silnych nad słabymi , jakiegokolwiek koloru skóry by nie byli.

a czemu niby NSDAP miała w tym czasie posiadać prawo do wyłącznego używania tego symbolu?
dzisiaj kojarzy się on dosyć jednoznacznie, ale wtedy nie kojarzył się z niczym negatywnym
swoją drogą trzeba przyznać, że to dosyć chwytliwy symbol, łatwy do narysowania i zapamiętania
  nieśmiertelniki, brygada pancerna (prośba o krótki wykład )
a.. ok- czyli to pierwsze po prostu przyjmę do wiadomości... ale to znaczy że w końcu podczas drugiej wojny też ich nie mieliśmy? byłam pewna że anglicy nam je dali...

a co do drugiego- mógłbyś rozwinąć ;>? bo nie bardzo wiem na co odpowiedziałeś

wojsko polskie - operacyjne oddziały to :

"Trzon wojsk operacyjnych stanowią:

3 x dywizje zmechanizowane
dywizja kawalerii pancernej
9 x brygad ogólnowojskowych
1 brygada pancerna
5 x brygad kawalerii pancernej
2 x brygady aeromobilne
brygada strzelców podhalańskich
2 x brygady artylerii
2 x brygady saperów
2 x brygady logistyczne,
oraz inne jednostki rodzajów wojsk, dowodzenia i zabezpieczenia...."

a pod względem funkcjonalnym mamy rodzaj: Zmechanizowane i Pancerne
czym się rózni kawaleria pancerna od po prostu pancernych wojsk?

a w ogóle to się dzieli na armia/ dywizja/ brygada?

hehe... kolejna zmiana postu
jak to możliwe że skoro brygad kawalerii pancernej mamy 5 to jedna z nich ma numer 10?

straszna jestem.....
  nieśmiertelniki, brygada pancerna (prośba o krótki wykład )
nie ma nieśmiertelników, niektórzy robia na własną rękę z wzoru amerykańskiego.
Prawda.
Czarny beret- wojska zmechanizowane (wszystko, co z czołgami).
Czarny beret to wojska pancerne i kawalerii pancernej.
Zielony to zmechanizowane i ogólnowojskowe.
a pod względem funkcjonalnym mamy rodzaj: Zmechanizowane i Pancerne
czym się rózni kawaleria pancerna od po prostu pancernych wojsk?
Niczym. Kawaleria pancerna to to samo co wojska pancerne.
Jednostki kawalerii pancernej po prostu przejęły tradycje polskich dawnych jednostek kawalerii - husarii, dragonów, ułanów i strzelców konnych. Oprócz nazwy w Wojsku Polskim NICZYM się nie różnią. Bo na przykład u amerykanów się różnią.
a w ogóle to się dzieli na armia/ dywizja/ brygada?
Tak jak napisał Scar.
Dysizje składają się z 2-3 brygad, brygady z 3-4 batalionów (czasem tradycyjnie zwanych pułkami), bataliony dzielą się na 3-4 kompanie, kompanie na 3-4 plutony, plutony na 3-4 drużyny lub załogi pojazdów. Pluton czołgów to u nas 3 T-72/Twardy lub 4 Leopardy.
jak to możliwe że skoro brygad kawalerii pancernej mamy 5 to jedna z nich ma numer 10?
Nazwy są najczęściej historyczne. To tak jakby spytać czemu np. w jakimś dużym mieście są szkoły ponumerowane niepokolei. Bo z czasem niektóre likwidowano, a niektóre inne tworzono a numerów im nie zmieniano bo po co - numer identyfikuje jednostkę/szkołę.
  Rosyjska TV w 67. rocznicę Katynia: Polacy także mordowali
(...) podaj jakiś adres bibliograficzny prac albo świadectw. .

Za mile slowo pod moim adresem - dzieki.
Chcialabym jeszcze dodac kilka slow na temat obozu w Tucholi, najwiekszego i najdluzej funkcjonujacego, obozu nr 7 z ogolnej liczby 21 (ktora jest nieprecyzyjna z uwagi na fakt, iz numeracja obozow ulegala zmianie z powodu ciaglych przegrupowan). Oboz zostal zalozony przez Niemcow i przejety przez Polske w roku 1920, dzialal przynajmniej do konca roku 1923. Wiezieni byli tam zolnierze haliccy, zolnierze 3. armii, Pierwsza Dywizja Strzelcow Kozackich i spora grupa cywili: rodziny internowanych oficerow, uchodzcy z terenow objetych wojna polsko-bolszewicka, emigranci. Po 20 sierpnia 1920 znalezli sie tam jency z wojny warszawskiej, a w roku 1921 zolnierze internowani w Ostrowie Lomzynskim.

Ogolnie, w polskich 21 obozach znajdowali sie ludzie o roznym pochodzeniu spolecznym, rozmaitych pogladach politycznych, sporo mlodej inteligencji. Ciekawostka: w Skalmierzycach formowane byly tzw oddzialy Sawinkowa, ktore mialy wspomoc armie polska w walce z bolszewikami.

Odpowiadajac na Twoje pytanie; w tej chwili moge przytoczyc nastepujace zrodla:
Wierzba J., Tuchola1920-1945
Cвoбoдa, rok 1920
Raeff M., Russia abroad
Karpus Z, Rezmer W. (tytulu, niestety, nie wspomne)
  Pozostałości
Kiedyś to na pewno było propagowanie faszyzmu


Hmmm... równie dobrze można powiedzieć, że propaganda Finlandii - np symbol lotnictwa fińskiego 1918-44
Swastyka jeżeli to był obiekt wojskowy jest tylko oznaczeniem przynależności, nie ma nic wspólnego z propagowanie faszyzmu, budynek w Miłoradzu z gwiazdą dawida nie propaguje judaizmu, polskie oznaczenia na obecnych jednostkach wojskowych też nie propagują niczego tylko oznaczają, swastyka na statecznikach samolotów luftwaffe też nie propaguje faszyzmu

A to:

W dwudziestoleciu międzywojennym symbol swastyki pojawił się w Wojsku Polskim jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21. i 22. Dywizji Piechoty Górskiej oraz odznak pułkowych: 1. , 2. ,3., 4. , 5. i 6. Pułku Strzelców Podhalańskich i 4. Pułku Piechoty Legionów. Granatowa swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Znak ten był też symbolem założonego w 1822 Towarzystwa Wydawniczego IGNIS


Nie zapominajmy że swastyka była symbolem państwowym III Rzeszy. Tak to należy traktować.

Chociaż obecnie uważa się ją za symbol nazizmu
  Dyskusja o autonomii Śląska i o Górnym Śląsku w ogóle
Tylko, że wikipedia pisze głównie o tym co jest teraz.
Przykładowo 4 Dywizja Strzelców Polskich w styczniu 1919 r. miała 2800 ludzi. Ponadto dywizje armii URL stanowiły odpowiedniki polskich brygad czy też pułków. W lipcu 1920 r. armia liczyła ok. 15,5 tys. żołnierzy (w linii i na tyłach) co stanowiło odpowiednik polskiej dywizji piechoty (jednej) i brygady kawalerii (jednej). Po porażce armii URL w 1920 i przejściu jej na terytorium Polski 21 października 1920 w ilości około 20 000 żołnierzy, rozmieszczono ich w kilku obozach internowania – Łańcucie, Krakowie-Dąbiu, Aleksandrowie Kujawskim i Kaliszu, oraz mniejszych w Pikulicach, Częstochowie, Wadowicach i Piotrkowie Trybunalskim.
Ta sama wikipedia

Poza tym z tekstu wynika, że walczyło 19 osób z dywizji zaporoskiej
  Ciekawe miejsca wypoczynkowo-rekreacyjne w okolicach Praszki
WITAM!
Polecam tez na wypad jednodniowy jaskinie na WĘŻACH. Trasa RUDNIKI-JAWORZNO-PARZYMIECHY i dalej trasą na DZIAŁOSZYN. Potem wioska KIEDOSY i tam jest drogowskaz na WĘŻE. Kilka jaskiń w tym jedna doktórej schodzi się po drabinie kilkanaście metrów w dół. NA dole warto zgasić światło i w spokoju posłuchać ciszy
Polecam i pozdrawiam z gór Afganistanu.

Ps. Warto też odwiedzić cmentarz w Parzymiechach. Jest tam pomnik żołnierzy polskich którzy zgineli w 1939 raku w bitwie, w Parzymiechach. Walczył tam pułk Strzelców Syberyjskich który cały dzień powstrzymywał 18 i 19 niemiecką dywizje piechoty zadając poważne straty. Niemcy w odwecie dokonali mordu na miejscowej ludności.
  Nieprawdopodobne ale prawdziwe.
W tym wątku chciałbym aby zamieszczać nieprawdopodobne ale nieznane szerokiemu gronu postacie, wydarzenia itd. Myśłę, że to bardzo ważne by pamiętać o heroiźmie, odwadze i poświęceniu naszych ojców i dziadków, którzy nie szczędząc krwi byli gotowi do takich czynów. Na początek proponuję osobę Józefa Bissa i to, co zrobili on i jego towarzysze. Jak dla mnie to coś nieprawdopodobnego. Podaję za Wikipedią:



Józef Biss, ps. Wacław, (ur. 24 lipca 1913 Lwów - zm. 30 września 1977 Opole) - polski oficer, porucznik, dowódca oddziału partyzanckiego AK OP-26.
Józef Biss ukończył przed II wojną światową Szkołę Podchorążych Piechoty w 11 Karpackiej Dywizji Piechoty, służbę wojskową kontynuował następnie w 49 Pułku Strzelców Huculskich
Podczas przebijania się zgrupowania pod dowództwem gen Kazimierza Sosnkowskiego z Przemyśla do Lwowa w dniu 14 września pułk, w którym służył Józef Biss w brawurowej akcji nocnej opodal Sądowej Wiszni zaatakował tylko przy użyciu bagnetów doborowy niemiecki pułk zmotoryzowany SS-Standarte Germania (jeden z trzech pułków Waffen SS w r. 1939 - obok SS-Leibstandarte Adolf Hitler i SS-Standarte Totenkopf) - tak skutecznie, że cała jednostka przestała istnieć w niecałe pół godziny. Adolf Hitler w konsekwencji zlikwidował pułk SS-Germania i zakazał stosowania jego nazwy do końca wojny.

Jeszcze tutaj coś do dodania. Jak ktoś chciałby coś dodać to prosze podesłac do mnie na priv a ja wkleję do tej wypowiedzi - będzi ewszystko w jednym miejscu na temat jednej osoby.

http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_3.htm
  POJAZDY POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH NA ZACHODZIE 1939-1947
Marcin książka o artylerii ciekawa, ale zdjęć w jest bardzo mało.
No i doszła książka. Historyton wysyła zamówienia bardzo szybko. Kupowałem kilka razy i nigdy nie było problemu.
Co do samej ksiązki mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest trochę nowych fotek, duzo fotgrafii samochodów (od osobowych po autobusy ), artyleria itp. Z drugiej strony ksiązka jest jakoś dziwnie podzielona na częśc opisową , fotki i dane techniczne wybranych pojazdów (i tu zaskakuje np. brak opisu np Shermanów w wersji Firefly, czy M4A1 76mm). No i tradycyjnie podpisy pod zdjęciami. Np. Sherman POZNANIAK z PUK to według autorów M4A2, są takie kwiatki jak stwierdzenie że większość czołgów 2 Brygady Pancernej to wersja M4A4 (co ciekawe kilka wierszy wyżej są to M4A2).
A opisanie dowódcy 3 Dywizji Strzelców Karpackich generała brygady Bronisława Ducha jako "gen. polski (nierozpoznany)" to już wpadka wielkiego kalibru. Sprawdzenie kto jest na fotografii w towarzystwie gen Andersa i gen. Rakowskiego nie zajmuje więcej niż kilka minut.
To tak na gorąco, postaram się przez weekend przeczytać książkę i podzielic sie bardziej szczegółowymi uwagami.
Pozdrowienia
Witek
  Gołębie pocztowe jako broń
Po zajęciu ziem polskich władze niemieckie wprowadziły zakaz hodowli gołębi pocztowych. Co więcej, za ich hodowlę groziło zesłanie do obozu lub rozstrzelanie. Uważano bowiem, że gołębie pocztowe stanowią groźną broń w zakresie łączności, niemożliwą do wykrycia. Polska armia przed wybuchem wojny posiadała na swoim stanie około 4000 gołębi pocztowych, które były przygotowane do lotów na długościach kilkuset kilometrów (średnia prędkość to 60 km/h). Przygotowane były także specjalne blankiety telegramów i odpowiednie tulejki, które miały być zakładane na nogi ptaków.
W czasie II wojny światowej z gołębi pocztowych korzystały armie: brytyjska, amerykańska i kanadyjska. Wykorzystywano także gołębie w walkach o Monte Cassino (korzystała z tak przekazywanych meldunków 3 Dywizja Strzelców Karpackich). Słabością w korzystaniu z gołębi był fakt, że aby wrócić do danego miejsca, musiały one przebywać tam około 14 dni. Stąd w czasie szybko zmieniających się pozycji wojsk w czasie kampanii wrześniowej nie było możliwe ich wykorzystanie.
  Polskie jednostki w obronie Tobruku
6:57: ,,Szczury Toburku" Tak nazywali Polaków walczących w obronie Torbuku żołnierze niemieccy ! A 17 dywizja ,,Pavia" to dywizja piechoty (źródło to ,,Wojska Polskie-1939-1945 Barwa i Broń) ponad to w pierwszej fazie udzial braly :
*państwa osi:
- 25 dywizja ,,Bolone"
- 17 dywizja ,,Pavia"
- 27 dywizja ,,Brescia"
- 21 dywizja ( niemiecka)
*państwa alianckie to:
-70 dywizja brytyjska
- 9 dywizja australijska
polskie jednostki to:
-Samodzielna Brygada Strzelcow Karpackich:
*Artyleria pod dowództwem ppłk,Gliwicz
*Płuk Ułanow Karpackich pod dowództwem mjr.Bobińskiego
*Piechota ppłk.Peszka

Obrona twierdzy trwała 8 miesięcy i stala się symbolem nieugiętej walki w tym jakże ciężkim 1941 roku dla państ alianckich. Straty Polaków to ponad 100 zabitych oraz okolo 400 rannych. Warunki w jakich walczyli obrońcy, (przede wszystkim klimatyczne, oraz przeważające sily przeciwnika zarowno w liczbie jak i sprzecie)
oraz męstwo jakie pokazali podczas obrony Torbuku zasługują na najwieksze uznanie !!
  Polskie jednostki w obronie Tobruku
*państwa alianckie to:

-70 dywizja brytyjska

- 9 dywizja australijska

polskie jednostki to:

-Samodzielna Brygada Strzelcow Karpackich:

*Artyleria pod dowództwem ppłk,Gliwicz

*Płuk Ułanow Karpackich pod dowództwem mjr.Bobińskiego

*Piechota ppłk.Peszka


Temat stary, ale warto wspomnieć, że wsród jednostek sojuszniczych był jeszcze 11 Czechosłowacki Batalion Piechoty – Wschód (Československý pěąí prapor 11 – Východní).
Do Tobruku wysłano też 25 X 1941 Legię Oficerską, ale konwój został zbombardowany i nie dotrał na miejsce.
  Call of Duty: Roads to Victory
Call of Duty: Roads to Victory
PlayStation Portable
Polski opis:
Jak zwykle trafiamy w burzliwe czasy II Wojny Światowej, aby uczestniczyć w szeregu emocjonujących misji, ukazujących aliancką ofensywę na kontynencie europejskim w latach 1944-1945. W zależności od realizowanego scenariusza (trzynaście dostępnych w trybie single player) wcielamy się w żołnierza amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej, brytyjskiego komandosa-spadochroniarza albo kanadyjskiego strzelca wyborowego. Każdy z bohaterów ma do zrealizowania inne zadania, dzięki czemu szukamy kryjówek do rażenia celów na dystans, obsługujemy stacjonarne CKM-y, wykonujemy niebezpieczne skoki z lecących samolotów etc.

English description:
Featuring all-new missions, never-before seen in a Call of Duty game, Call of Duty: Roads to Victory thrusts players into the boots of an 82nd Airborne Division infantry soldier, a Canadian First Army rifleman (both new to the franchise) and an elite British Parachuting Regiment commando. Featuring a completely unique set of challenges that include mounted machine gun battles, sniper encounters and aircraft attacks, as well as multiplayer warfare for up to six players (ad-hoc wireless), Call of Duty: Roads to Victory enlists handheld gamers into the fast-paced action and adrenaline-pumping intensity of Call of Duty.
# Download - flyupload.com | 500 MB
http://www.flyupload.com/?fid=9101898
  Polscy hokeiści wygrali z Holendrami
Polscy hokeiści przegrali z Francuzami 0:4

Po rozgromieniu Chin 9:1 polskich hokeistów czekało dużo trudniejsze zadanie. Niestety, biało-czerwoni nie popisali się i przegrali z Francją 0:4 podczas mistrzostw świata dywizji 1 w chińskim Qiqiharze. To ich pierwsza porażka na turnieju.

Mecz z Francją w niczym nie przypominał poniedziałkowego spotkania z Chińczykami. To rywale Polaków byli faworytami. Po pierwszej tercji prowadzili 1:0. Na kilka sekund przed końcem tej partii Pierre Edouard Bellemare podał do Juliena Desrosiersa, a ten zapewnił swojej drużynie prowadzenie.

Polski bramkarz musiał wyciągać krążek także kilkanaście sekund po wznowieniu. Francois Rozenthal wykorzystał świetne podanie Yoricka Treille i podwyższył na 2:0. Po kilku minutach pad kolejny gol dla Francuzów. Na listę strzelców wpisał się Nicolas Besch. Asystę zaliczył Bellemare.

Na pięć minut przed końcem drugiej tercji Desrosiers zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Trzecią asystę zaliczył Bellemare. Więcej goli już nie padło i Polska przegrała pierwszy mecz na mistrzostwach. Jutro, w kolejnym spotkaniu, nasi zawodnicy zmierzą się z Kazachstanem.

Francja - Polska 4:0 (1:0, 3:0, 0:0)
Bramka: Desrosiers 19 i 35, Rozenthal 20, Besch 28

Bilans meczów Polska - Francja w mistrzostwach świata:
1931, Krynica 2:1
1935, Davos 2:3
1937, Londyn 7:1
1963, Sztokholm 10:1
1987, Canazei 6:2
1990, Megeve 3:3
1991, Lublana 2:4
1992, Praga 1:3
2001, Grenoble 2:4

9 meczów: 4 zwycięstwa, 1 remis, 4 porażki, bramki: 35-22

dziennik.pl
  Polscy hokeiści wygrali z Holendrami
Historyczne zwycięstwo polskich hokeistów

Nigdy wcześniej nie wygraliśmy z Kazachstanem. Aż do dziś. Nasi hokeiści zagrali wspaniały mecz i pokonali na mistrzostwach świata I Dywizji w chińskim Qiqiharze rywali 5:2. Dzięki temu nadal mamy szansę na awans do Elity.

Po wczorajszej kompromitującej porażce z Francuzami nikt się nie spodziewał, że możemy wygrać z faworyzowanym Kazachstanem. Jednak dziś Polacy zagrali zupełnie inny mecz. Gdy patrzyło się na ich poczynania, to nie chciało się wierzyć, że to ta sama drużyna, która przegrała z Francuzami.

Do tej pory reprezentacje obu krajów spotkały się z sobą ośmiokrotnie. Polskim hokeistom nie udało się wygrać ani razu - zremisowali jeden mecz, przegrali siedmiokrotnie (bramki: 18-39). Ale dziś wreszcie to my byliśmy górą. Stało się tak głównie za sprawą Arkadiusza Sobeckiego, który jak lew bronił naszej bramki. Obok niego na wyróżnienie na pewno zasłużył strzelec trzech goli - Jacek Płachta.

Dzięki temu zwycięstwu nadal mamy szansę na awans do hokejowej Elity.

Polska - Kazachstan 5:2 (2:0, 3:2, 0:0)
Bramki: Jacek Płachta 4, 9 i 28, Mariusz Dulęba 30, Mateusz Rompkowski 37 - Maksim Komisarow 29, Aleksandr Koreszkow 36
Kary: 10 min. - 14 min.

dziennik.pl
  Upancernianie kawalerii
Radziecka dywizja kawalerii dysponowała zamiast, jednostek strzelców zmotoryzowanych, pułkiem czołgów. Było to chyba całkiem sensowne rozwiązanie. Podczas szarży czołgi osłaniały jeźdźców poza tym cały ogień szedł przeważnie na pojazdy pancerne, dzięki czemu kawaleria unikała dużych strat. Przykładem takiej wspólnej szarży kawalerii i czołgów jest szarża 1 Brygady Kawalerii LWP, podczas walk o przełamanie Wału Pomorskiego, nawiasem mówiąc ostatnia zresztą szarża kawalerii w dziejach jazdy polskiej.
  Błędy militarne
W kwestii flagi na Monte Cassino:
Niemcy poddali się 18 maja. Po otrzymaniu tej wiadomości, dowódca brygady z 3. Dywizji Karpackiej zdecydował o wysłaniu patrolu na Monte Cassino i wywieszeniu flagi narodowej. Patrol poprowadził podporucznik Kazimierz Gurbiel z 1. szwadronu 12. Pułku Ułanów Podolskich 3. Dywizji Strzelców Karpackich. Jednak, będąc już w ruinach klasztoru, żołnierze nie mogli znaleźć polskiej flagi, dlatego też wbili gałąź z proporcem 12 Ułanów. Proporzec ten był zszyty z części flagi Czerownego Krzyża i niebieskiej chustki do nosa.
  Co nowego w MW
Witam Madzię

Użyłem terminu wojny obronne z punktu widzenia broniącej się Polski - tak mnie uczył historyk o poglądach piłsudczykowskich. To nie komunistyczne określenie.

Według mnie pierwsza Wojna obronna to Polsko-Bolszewicka 1918-21 gdzie obroniliśmy niepodleglość naszego kraju i wolność Europy przy okazji.

Druga obrona Polski w 1939 roku wiadomo, czym się skończyła.

Moim zdaniem Termin Kampania Wrześniowa to niemiecka nazwa nadana szybkiej inwazji i zajęciu naszego kraju. Termin ten został narzucony naszym historykom przez piszących historię w Niemczech i Rosji. Dariusz Baliszewski też o tym pisał. Nazwa Kampania została to nazwa wynikająca z optyki najeźcy patrzącego na atak na Polskę. Wielu polskich historyków i dziennikarzy zaadoptowało tą nazwę.
Z polskiego punktu widzenia była to wojna w obronie wolności kraju. Z punktu widzenia najeźdcy to była szybka krótka kampania najazdu na obcy kraj. Dwa spojrzenia na początek II wojny światowej. Terminu kampania używano też w Telewizji Polskiej swego czasu.

Mieliśmy Pomorską Dywizję Desantową, potem była Dywizja Obrony Wybrzeża przekształconą w Brygadę Obrony Wybrzeża bedącą bardziej brygadą zmechanizowaną z BWP-1.

W proponowanej reformie jednostki strzelców Morskich powstałby 1 Batalion Morski składający z:
- Kompani Zabezpieczenia Marynarki Wojennej.
- Dwóch Kompanii Strzelców Morskich.
- Jednej Kompanii Ciężkiej dysponującej transporterami opancerzonymi BVS-10
- Plutonu rozpoznawczego,
- Dowództwa.

Żołnierze byliby selekcjonowani z najlepszych żołnierzy Brygady Obrony Wybrzeża.
  Polska a Ukraina
Tak samo nie należny patrzeć na polskie wojski przez pryzmat statystyk i stanów uzbrojenia.
Nawet w kwestii czołgów Ukraińskie T-64B siłą ognia i pancerzem górują nad naszymi PT-91 a jest ich dużo więcej podobnie z BWP.
Żeby wywalczyć przewagę w powietrzu trzeba mieć samoloty w odpowiedniej ilości, a ciężko to będzie zrobić nawet licząc na mizerię lotnictwa Ukrainy, wystarczy, że obrona plot wojsk ukraińskich będzie wystarczająca, by uniemożliwić swobodne operowanie naszemu lotnictwu. Poza tym większość jednostek jest rozlokowana na zachodzie więc już problematyczny będzie przerzut naszych oddziałów za linię Wisły.

Trzon wojsk operacyjnych stanowią cztery dywizje: 1 Warszawska Dywizja Zmechanizowana, 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana oraz 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana. W składzie ww. dywizji znajdują się brygady ogólnowojskowe (zmechanizowane, pancerne), kawalerii pancernej, strzelców podhalańskich.

Ponadto w bezpośrednim podporządkowaniu Dowództwa Wojsk Lądowych znajdują się: 6 Brygada Desantowo-Szturmowa, 25 Brygada Kawalerii Powietrznej, 1 Mazurska Brygada Artylerii, 23 Śląska Brygada Artylerii, 1 Brzeska Brygada Saperów, 2 Mazowiecka Brygada Saperów oraz inne jednostki rodzajów wojsk, dowodzenia i zabezpieczenia oraz obrony terytorialnej.
  ROZPORZĄDZENIA
ROZPORZĄDZENIE nr.40/09
ws. Nominacji na stanowiska dowódcze

Art. 1 Powołuję na Kwatermistrza Generalnego Wojsk Koronnych Pana pułkownika Michała Kraińskiego.

Art. 2 Powołuję na dowódcę 1 Dywizji Kawalerii Pana podpułkownika Arthura Ogończyka.

Art. 3 Powołuję na dowódcę 2 Dywizji Piechoty Pana majora Adriana Wiechoczka.

Art. 4 W związku z ukończeniem Wydziału Kadeckiego Szkoły Rycerskiej i uzyskaniem Patentu Oficerskiego, mianuję Pana Sebastiana Bachmurę porucznikiem Wojsk Koronnych i powierzam dowództwo 5 Pułku Strzelców Korony Polskiej stacjonującego w Białymstoku.

Art. 5 Mianuję Pana Kamila Chojnackiego chorążym Wojsk Koronnych i powierzam komendę Twierdzy Bar oraz dowództwo 1 szwadronu 3 Brygady Kawalwrii Narodowej w Bracławiu.

Art. 6 Rozporzadzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
  ROZPORZĄDZENIA
ROZPORZĄDZENIE nr. 50/09
ws. Odwołania z pełnionych funkcji.

Art. 1 W związku z przejściem do służby w Królewskiej Marynarce Wojennej odwołuję z funkcji dowódcy 1 Dywizji Piechoty oraz dowódcy 5 Pułku Strzelców Korony Polskiej Pana pułkownika dyplomowanego Sebastiana Bachmurę. Jednocześnie przenoszę Pana Pułkownika do Rezerwy Wojsk Koronnych z prawem zachowania stopnia i munduru.

Art. 2 Odwołuję z funkcji dowódcy I Korpusu Koronnego Pana generała majora Adama Brzezine Winiarskiego i powołuję na dowódcę tego Korpusu Pana brygadiera dyplomowanego Arthura Ogończyka.

Art. 3 Odwołuję z funkcji dowódcy Szwadronu Buławy Wielkiej Koronnej (Żandarmeria) Pana brygadiera dyplomowanego Arthura Ogończyka.

Art. 4 Rozporządzenie wchodzi w życie z dmiem ogłoszenia.
  en>pl nazwa oddzial wojskowego
Po pierwsze, to co u nich jest Battalion u nas może być coś innego a w tym
przypadku zapewne oznacza Pułk bo tylko pułki mają nazwy własne i historie -
od tego poziomu organizacyjnego przyznaje się sztandar.... itp...tyle
alfabetu...
Przekazuję sprawę osobie, która zna się o wiele lepiej ALE...
na pierwszy węch Highlanders to od lat nazwa własna i niezbyt w dobrym
tonbie jest nazywanie ich góralami czy czymś tam... Za Wellingtona mieli
swoją Black Watch Highlanders i chyba tak się ich nazywało. Dotykasz tu
bardzo subtelnej kwestii. Ja bym zostawił, jedynie użył 1. Pułk a..reszta w
oryginale. Bo inaczej musiałbyś np. tłumaczyć "2. Dywizja Pancerna Waffen SS
"Rzesza". To przez analogię. Podbnie Black Watch się nie tłumaczyło....

reasumując - optuję za ZOSTAWIĆ, prócz Pułku...

P.S. Norbert, wypowiedz się.
Królowa angielska ostatnio wręczyła medale żołnierzom oddziału
wojskowego, którego nazwa brzmi:

1st Battalion of The Argyll and Sutherland Highlanders

Dokładnie rzecz biorąc, oto cały opis wydarzenia:

Britain's Queen Elizabeth II at Howe Barracks in Canterbury, Kent with
the 1st Battalion of The Argyll and Sutherland Highlanders with the
Wilkinson Sword of Peace for establishing good relations with
communities during their service in Iraq, Tuesday, 09 November 2004. The
Queen also presented soldiers with Operational Service Medals for their
service and was expected to meet some of the families of those currently
serving with the battalion.

Z tego co znalazłem, to istnieją dwa takie oddziały, jeden kanadyjski a
drugi brytyjski, ale obecna służba w Iraku wyklucza chyba oddział
kanadyjski.

Pytanie brzmi: jak przetłumaczyć nazwę oddziału na język polski?

pierwszy batalion górali z Argyll i Sutherland?
pierwszy batalion strzelców górskich z Argyll i Sutherland?

a może zupełnie inaczej?

Jeżeli to coś ułatwi, to jest to oddział piechoty.

pozdrawiam

maciek


  Normalnie spadlem z krzesla
Chodzi o Węgierską Górkę. Okolice Żywca. "Polskie termopile".

--
pzdrv. - B.


rejon 1 brygady górskiej, dowódca, płk dypl. Janusz Gaładyk
Odcinek Węgierska Górka - Osielec - 2 pułk strzelców górskich, dowódca, ppłk
J. Rogowski,
Obrona: "Węgierska Górka": 1 batalion 2 pułku strzelców górskich
("Berezwecz") mjr. K. Czarkowskiego, dwa plutony z kompanii Obrony Narodowej
"Milówka" i "Rajcza" (batalionu Obrony Narodowej "Żywiec"), 1 kompania
forteczna "Węgierska Górka" (kpt. T. Semik) w czterech gotowych schronach
bojowych po obu stronach rzeki Soły na linii wzgórza Szczotków 668 -
Węgierska Górka - Żabnica 865: "Waligóra" (z 2-działową baterią forteczną),
"Włóczęga", "Wędrowiec" i "Wąwóz", 55 pluton artylerii pozycyjnej, 151
bateria artylerii górskiej i 3 dywizjon 65 pułku artylerii lekkiej (bez 7
baterii). Gros tych sił na głównej pozycji obrony pod Węgierską Górką, na
pozycji wysuniętej pod Milówką: 3 kompania 2 pułku strzelców górskich. Na
czatach: pod Zwardoniem - pluton 2 kompanii i pluton kompanii Obrony
Narodowej "Milówka", pod Bajczą - pluton Straży Granicznej z drużyną
pionierów (dla wysadzenia mostów pod Solą i Ujsołami) i pluton kompanii
Obrony Narodowej "Rajcza" w schronisku na Lipowskiej - pluton 1 kompanii 2
pułku;
Przeciwnikiem była niemiecka 7 DP
 Według Wir zogen gegen Polen (s. 74 i 75) pod Węgierską Górką toczyła się
po południu 2 i częściowo jeszcze 3 września (do godziny 17.00) bardzo
zacięta walka. Umocnienia stały w morderczym ogniu artylerii całej dywizji,
podczas gdy piechota częściowo obchodziła je bokami, częściowo szturmowała
schrony przy wsparciu saperów, dział przeciwpancernych i przeciwlotniczych.
O dzielności załóg schronów bojowych, które biły się wszędzie, dosłownie do
ostatka, relacja wyraża się z najwyższym uznaniem: "Dzielni żołnierze, jakiś
polski oddział elitarny... Dali z siebie wszystko. Podczas całej kampanii
niewielu spotkaliśmy- podobnie dzielnych".
z Armia Krakow W. Steblik

marek

  Pytanie o trzecia brygade
W AMV Patria przezbrojone beda dwie brygady z 2giego korpusu:

17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana - trzy bataliony.
21 Brygada Strzelcow Podhalanskich - dwa z trzech batalionow,
trzeci batalion tej brygady zostanie "na Honkerkach".

17 Brygada pelnic bedzie role manewrowego odwodu w reku dowodcy
dywizji,  (11 Dywizja Kawalerii Pancernej). Odwodu o wiekszej
niz pojazdy gasienicowe zdolnosci manewru po drodze.
W naszych strukturach dywizji nie ma praktycznie dzis manewrowego
odwodu. Dowodca dywizji nie dysponuje na przyklad smiglowcami,
dysponuje po prostu trzema gasienicowymi brygadami o zblizonej
manewrowosci.
"Przejscie na kola"jednej z trzech gasienicowych brygad zmieni
ta sytuacje, zwiekszaja sie mozliwosci zatkania luki, szybkiego
manewru na skrzydlo, itd, itp. brygada ta bedzie zdolna do
wykonania wszelkich rodzajow manewrow po drogach - szybciej
niz gasienicowe. Rdzeniem dywizji pozostana dwie
ciezkie brygady, (tu - 34 Brygada Kawalerii Pancernej i
15 Brygada Kawalerii Pancernej) a 17ta brygada na KTO bedzie
niejako w sposob naturalny pelnic role odwodu lub drugiego rzutu.
(Wszystko - przy dzialaniach cala dywizja, oczywiscie)

Podobnie w przypadku 21 Brygady Strzelcow Podhalanskich,
ona bedzie takim manewrowym odwodem dla 1 Warszawskiej
Dywizji Zmechanizowanej. (Pozostale, gasienicowe brygady
tej dywizji, to: 1 Warszawska Brygada Pancerna i 3 Brygada
Zmechanizowana Legionow)

Ale to wiadomo.

Czego nie wiem:
W zwiazku z planowanym przechodzeniem na bataliony po
"piecdziesiatpare" (53?) podstawowe wozy bojowe, oznacza
to pi razy oko - 265-270 bojowych KTO w obu brygadach.
(http://www.polska-zbrojna.pl/artykul.html?id_artykul=962)
A wszystkich bojowych KTO zamowilismy ok  430.
Zostaje wiec dosc dla trzeciej brygady.
Pytanie - czy ktos wie, ktora to brygada bedzie?

Michal.

  Armia Czerowna - IX 1939

Czy ktoś z szanownych grupowiczów może wie, gdzie można znaleźć spis
jednostek (wraz z ewen. informacjami o podjednostkach, dowódcy itp.)
Armii Czerownej w momencie ataku na Polskę 17 IX 39 roku?
Bo takie spisy dotyczące Wehrmachtu znalazłem już chyba ze trzy, o WP
jest tego bardzo dużo, a o "Krasnyjej Armiji" prawie wcale,
Googlowanie nie pomogło :(
Będę serdecznie wdzięczny za każdą informację.
Pozdrawiam
Robert Kaleta


# Rano 17 września siły Armii Czerwonej w zorganizowane w
dwa fronty - Białoruski i Ukraiński przekroczyły wschodnią
granicę Polski. W skład frontu białoruskiego pod dowództwem
Michaiła Kowalowa wchodziło 5 armii, w skład frontu ukraińskiego
pod dowództwem Siemiona Timoszenki 3 armie i samodzielny
korpus strzelców. Front białoruski liczył 13-16 dywizji strzelców,
7 dywizji kawalerii, 7 brygad pancernych i 1 brygadę zmotoryzowaną
co dawało ok. 2600 czołgów. Front ukraiński dysponował
prawdopodobnie 9 dywizjami strzelców, 7 dywizjami kawalerii,
7 brygadami pancernymi i 1 brygadą zmotoryzowaną, co wynosiło
2500 pojazdów pancernych. Dodatkowo w inwazji brały udział
wojska ochrony pogranicza oraz dywizje, które napłyneły w drugim
rzucie. Łącznie przeciwko Polsce wystąpiło ok. 1 miliona żołnierzy
wspartych 5100 czołgami i samochodami pancernymi oraz
prawdopodobnie ok. 1000 samolotów.
Radziecka dywizja piechoty

3 pułki piechoty,
2 pułki artylerii,
batalion saperów,
oddział rozpoznawczy:
- 17 czołgów
- bateria artylerii zmotoryz.
- motocykle lub kawaleria.

Razem: ok. 17 000 ludzi,
78 dział ciężkich i średnich,
36 dział przeciwpancern.,
30 miotaczy min,
472 karabiny maszynowe,
17 czołgów (po 1938). #

Wiecej na:
http://www.komunizm.px.pl/armia_dwo.htm

  Armia Czerowna - IX 1939


<CIACH!|
# Rano 17 września siły Armii Czerwonej w zorganizowane w
dwa fronty - Białoruski i Ukraiński przekroczyły wschodnią
granicę Polski. W skład frontu białoruskiego pod dowództwem
Michaiła Kowalowa wchodziło 5 armii, w skład frontu ukraińskiego
pod dowództwem Siemiona Timoszenki 3 armie i samodzielny
korpus strzelców. Front białoruski liczył 13-16 dywizji strzelców,
7 dywizji kawalerii, 7 brygad pancernych i 1 brygadę zmotoryzowaną
co dawało ok. 2600 czołgów. Front ukraiński dysponował
prawdopodobnie 9 dywizjami strzelców, 7 dywizjami kawalerii,
7 brygadami pancernymi i 1 brygadą zmotoryzowaną, co wynosiło
2500 pojazdów pancernych. Dodatkowo w inwazji brały udział
wojska ochrony pogranicza oraz dywizje, które napłyneły w drugim
rzucie. Łącznie przeciwko Polsce wystąpiło ok. 1 miliona żołnierzy
wspartych 5100 czołgami i samochodami pancernymi oraz
prawdopodobnie ok. 1000 samolotów.
Radziecka dywizja piechoty

3 pułki piechoty,
2 pułki artylerii,
batalion saperów,
oddział rozpoznawczy:
- 17 czołgów
- bateria artylerii zmotoryz.
- motocykle lub kawaleria.

Razem: ok. 17 000 ludzi,
78 dział ciężkich i średnich,
36 dział przeciwpancern.,
30 miotaczy min,
472 karabiny maszynowe,
17 czołgów (po 1938). #

Wiecej na:
http://www.komunizm.px.pl/armia_dwo.htm

--
Stefan Pietrzykowski


No tak, wszystko fajnie, tylko że tyle to ja wiem :). Chodziło mi raczej o
coś w rodzaju:
ARMIA "POZNAŃ" -14, 17, 25, 26 DP, Wielkopolska i Podolska BK.
albo
XIV Korpus -13 i 29 DPZmot.
bo takimi "ogólnymi" danymi dysponuję. Ale mimo wszystko dziekuję za dobre
chęci :D

  Czeski legion w Rosji

| Po utworzeniu rzadu
| Kolczaka, Czesi praktycznie przestali bic sie przeciw bolszewikom,
| starajac sie jedynie jak najszybciej wydostac sie z Rosji. Chcac
| poprawic swoje polozenie, 15 stycznia 1920 aresztowali Kolczaka i
| wydali go w rece eserow i mienszewikow w Irkucku. Ci, tydzien poz-
| niej, przekazali admirala bolszewikom, ktorzy go rozstrzelali 7 lu-
| tego 1920.


oj chyba inaczej - 15 stycznia ale rok wcześniej, w 1919 - na stacji
Innokientiewskiej koło Irkucka żołnierze Korpusu Czeskiego bezpośrednio
bolszewikom wydali admirała Kołczaka i premiera jego rządu - Piepieliajewa
(rozstrzelani po miesiącu),
oprócz nich bolszewikom dostało się także osiemnaście wagonów tzw. złotej
rezerwy

tego dnia na innej stacyjce - Kujtun - przedstawiciele Korpusu podpisują
rozejm z dowództwem 5 armii radzieckiej, w myśl którego KOrpus zostaje
ewakuowany przez Zabajkale do Władywostoku

należy też pamiętać że skład 5 Dywizji Strzelców Polskich na Syberii
(początek formowania 25.1.1919 , stan na koniec kwietnia - ponad 10 tysięcy
żołnierzy) stanowili Polacy, do końca 1918r żołnierze formacji rosyjskich i
czeskich właśnie

gdy w połowie 1918r Korpus Czechosłowacki zaczął regularnie bić oddziały
bolszewickie - działalnia zbrojne Korpusu, opanowanie przez niego znacznych
obszarów Syberii (a właściwie linii kolejowych co na jedno wychodziło)
skutkowało wyzwalaniem obozów jenieckich, z których Polacy byli niezwłocznie
wcielani do armii czeskiej

zresztą tzw. "bunt" Korpusu Czechosłowackiego sprzyjał ożywieniu
działalności licznym na Zabajkalu i Przymorzu środowiskom dalekowschodniej
Polonii

Feah

  Wołyń kraina miododajna i rozśpiewana

"Nie o Wolyniu pisalem te dosc nieporadne teksty, ale bardzo
blisko, blisko serca, blisko Wolynia.
http://www.wkrasucki.netfirms.com/podroze.html
http://www.wkrasucki.netfirms.com/ojciec.html


    Pańskie opowiadania o wrześniu 1939 r. na Kresach  bardzo  ciekawe. W
jednym z nich wymienione zostało  nazwiska dowódcy zgrupowania Prugara -
Ketlinga, dlatego  chciałabym przekazać  związki  generała z Wołyniem.

    W latach 1929 - 1935 kawaler Virtuti Militari, podówczas płk dypl..
Bronisław Prugar - Ketling  był  dowódcą 45. pułku Strzelców Konnych w
Równem, pełniąc swoją służbę z pełnym oddaniem  i tym sumienniej, gdyż
awans ten był  ogromnym wyróżnieniem, jako że  o nominacjach na dowódców
pułków kresowych decydował bezpośrednio marszałek Piłsudski.
    Stacjonujące w Równem pułki 44. i  45. Strzelców Kresowych powstały  w
czasie  I wojny światowej we Francji, dlatego 14 czerwca 1931 r. Równe było
świadkiem historycznej uroczystości, jakiej nie przeżywało po dzień
dzisiejszy.
    Oto zjechali do Równego  dostojni goście, aby w imieniu prezydenta
Francji wręczyć pułkom sztandary. Byli to generał francuski oraz merowie
Paryża, Verdun i Nancy, także  Francuz polskiego pochodzenia kpt. Jean Paul
Paleski, późniejszy wybitny prawnik i polityk francuski, wielki przyjaciel
Polski.
    W uroczystościach  wziął udział wojewoda wołyński Henryk Józewski,
biskupi polowi Stanisław Gall i Józef Gawlina, dowódca  13. Dywizji Piechoty
w Równem, dowódcy wszystkich pułków stacjonujących na Wołyniu, korpus
oficerski oraz rzesze społeczeństwa.

    Po kapitulacji Polski Prugar - Ketling przedostał się na zachód, gdzie
został  dowódcą 2. Dywizji Strzelców Pieszych we Francji, po jej upadku wraz
ze swoimi żołnierzami znalazł się w Szwajcarii.
    Po wojnie powrócił do Polski, ale szykanowany jako sanacyjny oficer
zmarł przedwcześnie. Spoczął  na warszawskich  Powązkach.
    W  Warszawie mieszka jeden z synów generała Zygmunt Prugar - Ketling
.....i to on godzien jest zasiadać w ławach polskiego Sejmu, nie zaś
piłkarz, bokser, uczestnik  Big - Brothera, czy całe zastępy niedawnych
słowików reżimu i  gorliwych funkcjonariuszy PZPR z premierem i prezydentem
na czele.
Victoria

  uzbrojenie 1 DP gen. Maczka

| Wiem że 1 DP używała głównie czołgów Sherman (ktoś wie jaka wersja?) i
pewną
| liczbę czołgów Cromwell (która wersja?).


glownie MkIV (MkVII chyba nie) - w kazdym razie, z 75mm.
Nieliczne MkV (z haubica 95mm)

| Moje pytanie brzmi : jakie były proporcje - ile Shermanów a ile Cromwelli?
| czy były oddziały uzbrojone tylko w Cromwelle czy też stanowiły one
| wyłącznie uzupełnienie

Cromwelle stanowily wylacznie wyposazenie pulku rozpoznawczego dywizji,
tj.10 pulku strzelcow konnych.


I, oczywiscie, dowodztwa 1DP, w tym Maczka. Poza tym, poza etatem,
dowodztwo 3 Brygady Strzelcow w osobie Skibinskiego ;-)

| Drugie pytanie dotyczy lekkich wozów. Wiem że używano brytyjskich
carrierów.
| Czy używano także amerykańskich transporterów (chyba M5)?

Tak, np 11 komp. saperow uzywala M3, choc zdecydowanie wiecej bylo Bren i
Universal carrierow.


Oczywiscie, ze uzywano halftrackow (wlasnie M5) - przede wszystkim w 10
Pulku Dragonow, jako transportery opanc. (54 sztuki). Poza tym, holowaly
armaty 17pdr w pulku artylerii ppanc. Poza tym, w dowodztwach pulkow
pancernych, strzelcow i artylerii. Ogolem - co najmniej 124 sztuki przed
wyruszeniem do Francji. Zaryzykowalbym twierdzenie, ze carrierow moglo
byc mniej... Nie zapominajmy, ze NIE byly to transportery opancerzone.

A w ogole, to polecam podstawowe zrodlo, czyli "Wozy bojowe Polskich Sil
Zbrojnych 1940-46" Magnuskiego.

Pozdrowienia
Michal Derela

Polska Bron pancerna
http://republika.pl/pibwl/

  Zolnierze gen.Langnera

Bede bronil generala.
Jak sie zachowaja Sowieci nikt nie mogl tego wiedziec i moze dlatego
ten rozkaz Rydza.
Langner otzrymujac ten rozkaz zalozyl, ze poddanie sie Sowietom
na okreslonych warunkach stworzy mozliwosc przenikniecia zolnierzy
do Rumunii i dalej.
Wiedzial, ze poddanie sie Niemcom to bezwzgledne zamkniecie w obozach
jenieckich i brak takiej mozliwosci.
Pomylil sie, bo nie przewidzial z jaka bestia ma do czynienia.


    Może Ryszard  Szawłowski surowo ocenia gen. Langnera, ale Polacy znali
dobrze metody postępowania  Sowietów z jeńcami z okresu wojny polsko -
bolszewickiej,  którzy pojmanym polskim żołnierzom wyrywali  języki czy
wbijali na ścięte gałęzie.
    Generał  Langner jako dowódca na kresach musiał mieć  wiedzę o
sowieckich realiach, o czym donosił wywiad i nie wiedzieć czemu nie
wykonał Dyrektywy marszałka Rydza - Śmigłego.

    Dlaczego więc płk  Bronisław Prugar - Ketling usunął się i skierował
ku  południowej  granicy ? Bo zanim objął dowództwo 11. Karpackiej Dywizji
w Stanisławowie był   w latach 1929 - 1935 dowódcą 45. pułku Strzelców
Kresowych w Równem na Wołyniu i miał rozeznanie kim są  Sowieci i system
bolszewicki.

    Na kresach łapani byli sowieccy szpiedzy, prowadzono nasłuchy radiowe,
przechwytywano wysłanników Kominternu, były akty sabotażu inspirowane
przez bolszewików,  a i polscy wywiadowcy dość dobrze penetrowali nie
tylko Białoruś i  Ukrainę sowiecką, ale docierali na Kaukaz i nawet do
republik azjatyckich.

    Dlatego gen. Langner mając taką wiedzę jako dowódca obrony Lwowa
odpowiada za śmierć swoich żołnierzy. Sowieci nigdy żadnych konwencji nie
przestrzegali, bo w  kulturze  turańskiej człowiek jest niczym.

Victoria

  !0 Dywizja Piechoty "Sudecka" w LWP.

Czy ktoś na stronie mógłby streścić rys powstania i szlak bojowy tej
Dywizjii.Ewentualnie prosiłbym o przesłanie na mój adres. Kto był pierwszymi
dowódcami jednostki powstałej chyba w Rzeszowie?


10 Sudecka DP sformowana została w październiku i listopadzie 1944 w
Rzeszowie. Pierwszym dowódcą był płk Andrzej Czartoryski. W skład
dywizji weszli głównie poborowi z Podkarpacia i Rzeszowszczyzny, byli
partyzanci oraz poborowi z pułków zapasowych mobilizowanych w okolicach
Lwowa i Wilna. Wchodziła w skład 2 AWP.
Szlak bojowy:
koniec stycznia 1945 - przejście do Katowic
marzec 1945 - zajmuje obronę w rejonie Moczydła, Buszowa, Strzelców
Krajeńskich i Zdroiska.
od 4 do 10 kwietnia przechodzi nad Nysę Łużycką w rejon Lubartów - Jamno
16 kwetnia dwukrotnie bez powodzenia częścią sił próbuje forsować Nysę
18 kwietnia opanowuje przyczółek a 19 przełamuje drugą linię obrony
21 kwietnia przechodzi do pościgu za wycofującymi się Niemcami, dochodzi
do Szprewy w rejonie Nelkenberg. Po sforsowaniu Szprewy toczy ciężkie
walki obronne w rejonie Nelkenberg - Boxberg - Wilhelmsfeld.
24 kwietnia przechodzi do natarcia na kierunku Spreefurtu, który zdobywa
28 kwietnia i kontynuuje natarcie w kierunku Budziszyna
Uczestnicząc w likwidacji niemieckiego klina pancernego w ciężkich
walkach osiąga 3 maja rejon Crosta - Commerau - Neudorf i przechodzi do
obrony
4 maja zostaje zluzowana przez jednostki 5 i 7 DP i przechodzi w rejon
Oppitz - Lippitsch - Wessel - hermsdorf - Kolbitz przygotowujac się do
natarcie w Sudetach (operacja praska)
6 maja przechodzi do natarcia, działając w drugim rzucie 2 AWP  kończy
szlak bojowy 11 maja w rejonie Sukorady na północ od Melnika.

Źródło - "Wojsko Polskie. Krótki informator historyczny o Wojsku Polskim
w latach II wojny światowej" tom 1 (wydanie 3 z 1977 roku).

  Muzeum Techniki zaprasza ... samochod pancerny FT-B
 Muzeum Techniki zaprasza miłośników historii motoryzacji na unikalne
spotkanie poświęcone rekonstrukcji pierwszego, seryjnie produkowanego w
Polsce samochodu pancernego FT-B model 1920, konstrukcji genialnego
inżyniera Tadeusza Tańskiego.

Pojazd ten, zaprojektowany i zbudowany w 1920 r. w rekordowo
krótkim czasie 2 tygodni, wsławił się licznymi sukcesami w końcowej
fazie wojny polsko-bolszewickiej. Do jego najsłynniejszych akcji
należały : rozbicie bolszewickiej 18 Dywizji Strzelców w boju pod
Drobinem 15 sierpnia 1920 r. oraz udział w pierwszym w historii rajdzie
pancerno-motorowym na tyły wroga; na Równe, który odbył się 12 września
1920 r. Ten
ostatni, jak sądzi część historyków, stał się inspiracją dla teorii
działań błyskawicznych, powszechnie nazywanych blitzkriegiem. Zdobycie
Równego; głównej bazy zaopatrzeniowej i węzła komunikacyjnego 12 i 14
armii bolszewickiej; odegrał kluczową rolę w sukcesie polskiej
kontrofensywy na Ukrainie.

Z powyższych względów podjęcie się przez Stowarzyszenie
Rekonstrukcji Historycznej CYTADELA podjęcie się budowy repliki tak
zasłużonej, a niemal zapomnianej konstrukcji, jest godne szerokiego
rozpropagowania. Skupiające 40 miłośników tradycji oręża polskiego z
całego Kraju Stowarzyszenie, wraz z Muzeum Techniki, pragną przypomnieć
w sierpniową rocznicę bezprzykładne męstwo Żołnierza Polskiego oraz
inwencję twórczą wspaniałego Konstruktora.
Prezentacji pierwszego etapu prac będą towarzyszyć :

- prelekcja Piotra Zarzyckiego;Historia powstania i bojowe
zastosowanie pancernego Forda;,

- prelekcja Michała Miazgi;Techniczne aspekty rekonstrukcji
pancernego Forda;,

- przejazd zabytkowego samochodu HUMBER z 1908 r.; uczestnika I wojny
światowej.

Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 13 sierpnia 2006 r. o
godz.12.00 w Muzeum Przemysłu - Oddziale Muzeum Techniki (d. Fabryce
Norblina) przy ul.Żelaznej 51/53 w Warszawie, a towarzyszyć mu będzie
Kolekcjonerskia Giełda Zabytków Motoryzacji, która rozpocznie się w
Muzeum Przemysłu o godz. 10.00.

Serdecznie zapraszamy.

  23 dni przed Powstaniem

Człek się całe zycie uczy. Byłem prawie pewny że te jednostki były formowane
na froncie zachodnim :-)


Akurat nie były. :-)

Ale fakty są takie, że polskie siły zbrojne uczestniczyły aktywnie w napaści
na Kraj Rad. Czyż nie :-)?


Formalnie nie, ponieważ wymienione przeze mnie jednostki w żaden sposób
nie podlegały władzom państwa polskiego uznanym na arenie
międzynarodowej.
Nie mówię już o tym, władze radzieckie wtedy nie były uznane na arenie
międzynarodowej, jako władze Rosji - Aga to zresztą opisał.
Ponadto w ACz też były jednostki polskie skupione w Zachodniej Dywizji
Strzelców. Też je zaliczysz do polskich sił zbrojnych?:-)

Formalnie - oczywiście :-)
Natomiast de facto do terenów tych rościły sobie prawo oba kraje :-)


Do Antarktydy roszczą sobie prawo: Argentyna, Australia, Chile i Nowa
Zelandia.
Każda ze stron wysyła wojska, żeby zająć ten kontynent.
W okolicy Bieguna Południowego wojska te się schodzą i dochodzi do walk.
Pytanie - kto kogo napadł?:-)

Czechosłowacja nie toczyła z nimi jednocześnie regularnej wojny.


Tylko, że Murmańczycy, dywizja Żeligowskiego czy Dywizja Syberyjska nie
podlegały władzom polskim. :-)

Chociaż można
by bylo te zachowania tak interpretować :-)


I o to mi chodziło.:-)

Na przykład :-)
Zrobiły to :-)?


Z 20-letnim opóźnieniem - 1939 r.:-)

Ale poważniej - Państwo Polskie w 1919 r. nie "napadło" w żaden sposób
na Kraj Rad, ponieważ walki, w których udział brały wojska podległe
władzom polskim toczyły się na terytorium, którego ów kraj (Kraj Rad)
się zrzekł w 1918 r.:-)

  Wojska Ladowe 1939r
I Piechota
1. Dywizje piechoty aktywne - 15
2. Dywizje piechoty terytorialne - 5
3. Dywizje piechoty skadrowane, terytorialne -10
4. Dywizje piechoty rezerwowe - 9
5. Obrona terytorialna pułki - 60
6. KOP
7. Oddziały rezerwowe, milicje obywatelskie - 1 000 000 żołnierzy ogółem
****
II Kawaleria
1. Dywizja szybka - 1
2. Brygady zaporowe zmot. - 2
3, Brygady kawalerii zaporowe - 7 z 30-40  działkami 37 mm i bateria haubic
****
III
Ogółem rezerwy mobilizacyjne Polski liczyły 3 500 000 - 4 000 000 ludzi do
wchłonięcia przez różnorakie oddziały.

Czyli potrzebujemy ok
3 000 000 karabinów i karabinków,
6 000 działek ppanc,
2 000 dział i działek plot,

****
IV
Plan operacyjny "Zachód" opracowany juz w 1936 roku, uwzglednia budowę bunkrów
na linii osłonowej, na zasadniczej linii obronnej tak że np. pod Mokrą mamy
wsparcie choćby 2 lekkich bunkrów /1x75, 1x37 ppanc, kilka ckm/ oraz miny są i
rozmaite mostki mogą być wysadzone...
****
V
Obrona wybrzeża:
1, Morska Brygada strzelców
2. Morska Brygada Obrony Narodowej
3. II Morska Brygada Obrony Narodowej
4. Szwadron Krakusów i inne zlepki

5. Artyleria:
Baterie:

1 - 4x305 mm /armaty szwedzkie/ - Hel.
2 - 3x152 mm /armaty angielskie/ - Hel i Oksywie
2 - 4x130 mm /zdjęte z Wichra i Burzy/ - Oksywie
1 - 6x120 mm /zdjęte z Gryfa/ - Hel
2 - 5x120 mm /dla modernizowanych Wichra i Burzy/ - Hel
Baterie plot. /dodatkowe/:
2 - 4x105 mm /armaty szwedzkie uniwersalne/ - Hel
4 - 4x76.2 mm /armaty angielskie/ - Hel
2 - 2x76.2 mm /armaty angielskie/ - Oksywie
działka 40 mm /dodatkowe/ - 30
6. Siły Floty
Wicher, Burza i Gryf rozbrojeone i odesłane do Anglii
Grom i Błyskawica odesłane do Anglii[1]
Ptaszki - 6 - 1 x 75, 2x20, 2 ckm
Kutry torp-aryleryjskie - 4 - 1x76.2 plot., 4x40 plot., 6x20 plot., 4 WT 533mm,
200 ton, 36 w.
OP typ Wilk - 3
OP typ Kuna i zmod. - 4 [2]
kutry torpedowe - 8

Przypisy:
1 - albo zamiast Gryfa, Groma, Błyskawicy 2 okręty:
8x 138, 8 WT 533, 6x40, 4ckm, 3000 ton, 39 w, pancerz burtowy 20mm.[3]
2- OP użyte ofensywnie.
3 - albo flotylla torpedowców:
2x105 plot., 2x40 plot., 6 WT 533, 400 ton, 36 w.

  polskie samoloty z 1939

Pytania: czy nasi piloci przed wojną ćwiczyli takieo rodzaju ataki ?  Czy
Heinkel nie miał czasem ciut lepszego opancerzenia ? Jakiego
przeciwdziałania
plot mógł się spodziewać He-111 a jakiego Łoś ?


Jeśli chodzi o opancerzenie, to spotkałem się z pocieszaniem się niemieckich
lotników, że co prawda He-111 nie może strzelać do tyły, bo przeszkadza w
tym statecznik pionowy, ale doświadczenia z Hiszpanii pokazują, że pociski
karabinowe wystrzelone z myśliwca dokładnie od tyłu często ześlizgują sie po
kadłubie. Pod względem opancerzenia nie różnił się od Łosia. Podobnie jak w
Łosiu, uszkodzenie instalacji hydraulicznej powodowało otwarcie się
podwozia. Przy lotach na małej wysokości był dość ociążały, wyrzutniki
bombowe były przyczyną co najmniej dwóch poważnych wypadków, w których
stracono kilka samolotów i zginęło kilkudziesięciu żołnierzy - bomby
wypadały w trakcie załadunku lub przezbrajania samolotu. Zapasowe magazynki
z amunicją na stanowisku dolnego strzelca były tak rozmieszczone, że gdy
założył on maskę tlenową, nie miał dostępu do części z nich. W Do-17 były
przypadki samoczynnego zrzutu bomb po odbezpieczeniu wyrzutników. He-111,
operujące z lotnisk polowych, zabierały najczęściej ładunek 1000 - 1600kg
bomb (20 do 28, 32 bomb 50kg, lub mieszany 2 - 4 bomby 250kg reszta bomby
50kg). Pełny ładunek bomb zabierano do lotów na stosunkowo małe odległości
(zabierano wtedy mniejszy zapas paliwa). Łoś w porównaniu z He-111 był
zwrotniejszy, z lotnisk polowych zabierał podobny ładunek bomb, miał takie
samo uzbrojenie strzeleckie i jedne z najlepszych ówcześnie wyrzutniki bomb.

Jeśli chodzi o opl, to w grę wchodziły w obu przypadkach przede wszystkim
zwykłe km-y. Działka 20mm i 37mm w wojskach niemieckich i 40mm w polskich
były stosunkowo nieliczne. Niemiecka dywizja posiadała 12 działek kal 20mm
polska 4 działa 40mm. Jeśli porówna się tą ilość np. z alianckimi dywizjami
z końca wojny, które dysponowały pułkiem przeciwlotniczym z 54 działami kal
40mm, to można powiedzieć, że opl wojsk w 1939r. była bardzo słaba.

  polskie samoloty z 1939

| Pytania: czy nasi piloci przed wojną ćwiczyli takieo rodzaju ataki ?  Czy
| Heinkel nie miał czasem ciut lepszego opancerzenia ? Jakiego
| przeciwdziałania
| plot mógł się spodziewać He-111 a jakiego Łoś ?

Jeśli chodzi o opancerzenie, to spotkałem się z pocieszaniem się
niemieckich
lotników, że co prawda He-111 nie może strzelać do tyły, bo przeszkadza w
tym statecznik pionowy, ale doświadczenia z Hiszpanii pokazują, że pociski
karabinowe wystrzelone z myśliwca dokładnie od tyłu często ześlizgują sie
po
kadłubie. Pod względem opancerzenia nie różnił się od Łosia. Podobnie jak w
Łosiu, uszkodzenie instalacji hydraulicznej powodowało otwarcie się
podwozia. Przy lotach na małej wysokości był dość ociążały, wyrzutniki
bombowe były przyczyną co najmniej dwóch poważnych wypadków, w których
stracono kilka samolotów i zginęło kilkudziesięciu żołnierzy - bomby
wypadały w trakcie załadunku lub przezbrajania samolotu. Zapasowe magazynki
z amunicją na stanowisku dolnego strzelca były tak rozmieszczone, że gdy
założył on maskę tlenową, nie miał dostępu do części z nich. W Do-17 były
przypadki samoczynnego zrzutu bomb po odbezpieczeniu wyrzutników. He-111,
operujące z lotnisk polowych, zabierały najczęściej ładunek 1000 - 1600kg
bomb (20 do 28, 32 bomb 50kg, lub mieszany 2 - 4 bomby 250kg reszta bomby
50kg). Pełny ładunek bomb zabierano do lotów na stosunkowo małe odległości
(zabierano wtedy mniejszy zapas paliwa). Łoś w porównaniu z He-111 był
zwrotniejszy, z lotnisk polowych zabierał podobny ładunek bomb, miał takie
samo uzbrojenie strzeleckie i jedne z najlepszych ówcześnie wyrzutniki bomb.

Jeśli chodzi o opl, to w grę wchodziły w obu przypadkach przede wszystkim
zwykłe km-y. Działka 20mm i 37mm w wojskach niemieckich i 40mm w polskich
były stosunkowo nieliczne. Niemiecka dywizja posiadała 12 działek kal 20mm
polska 4 działa 40mm. Jeśli porówna się tą ilość np. z alianckimi dywizjami
z końca wojny, które dysponowały pułkiem przeciwlotniczym z 54 działami kal
40mm, to można powiedzieć, że opl wojsk w 1939r. była bardzo słaba.


Wedle mojej wiedzy Heinkle miały opinię bardzo solidnych jeśli chodzi o
odpornośc na ostrzał ("Samoloty bombowe września"). Ponadto w ataku na niskim
pułapie 12 szybkostrzelnych luf (czy DPanc nie miały czasem więcej - a to był
główny cel Łosi) kontra 4 (a w BK tylko 2) o średniej jednak
szybkostrzelności ma swoje znaczenie. Ponadto Łoś, z uwagi na rozbudowaną
instalację paliwową uchodził za jednak dość wrażliwego na ostrzał i łatwo się
ponoć zapalał.

  Legendy PRL-u

2.
| Czy nasza piechota naprawdę była równorzędnym przeciwnikiem
| dla piechoty niemieckiej?

Zdecydowanie tak. Kwestia uzbrojenia. 2 pm na drużynę i taśmowy km. Po
prostu większa siła ognia.


Jeśli chodzi o pm na drużynę piechoty to zdarzało się to tylko bardzo wyjątkowo.
W zasadzie większość dywizji (nawet tych pierwszej fali
mobilizacji) nie miała wcale pm (nawet w jednostkach ochrony sztabu).

MG-34 w wersji rkm (czyli na wyposażeniu piechoty) był zasilany z magazynków 50
nabojowych (tych okrągłych).

| Czy to prawda że wg. regulaminu przy nocnym ataku na bagnety
| strzelcom uzbrojonym w kb odbierano amunicję?

Bzdura


Tak to prawda. Nie wiem czy było to zapisane w regulaminie, ale np. pod
Kamieńskiem Wołyńska BK atakowała w nocy na 1 DP. Odebrano
amunicję. Pozostawiono bagnety i granaty zaczepne. Podobnie było w czasie walk
nocnych Armii Poznań i w czasie walk 18 DP.

Chodziło o wykluczenie możliwości postrzelenia się nawzajem w mroku.

| 5.
| Jak można ocenić nasz poziom wyszkolenia strzeleckiego w porównaniu
| do niemieckiego?

Porównywalne.


Kluczową sprawą jeśli chodzi o porównanie piechoty była ilość żołnierzy. Polska
drużyna była prawie 2 razy bardziej liczna niż niemiecka.
Przenosiło się to wyżej (ilość drużyn w plutonie, plutonów w kompanii itd byłą
taka sama).

Oczywiście był tylko 1 rkm na drużynę co znacznie zmniejszało nasycenie bronią
maszynową na tą samą ilość żołnierzy.

Pozdrawiam
Krzysiek Kulesza

  Barbarossa pod kątem Suworowa.

| Ta Tuchaczewski.... chyba naprawdę będę musiał przeczytac jego dzieła
(całe
| a nie wycinki przedstawione przezs Suworowa). Bo pod Warszawą się popisał
| jak cholera.....

A konkretnie? Ze szczegolowym wyjasnieniem uwzgledniajacym uwczesne realia
oraz wiedze i wytyczne posiadana przez Tuchaczewskiego...


Główne radzieckie uderzenie skierowane było nie na Warszawę, a na północ od
niej:
"8 sierpnia dowództwo frontu wydaje rozkaz o uderzeniu na siły polskie i
sforsowaniu Wisły z wyznaczonym terminem na dzień 14 sierpnia. Uderzenie
główne projektowane jest na północ od Warszawy. 4 Armia ubezpiecza się do
pewnego stopnia w kierunku Torunia, głównymi zaś siłami forsuje Wisłę w
rejonie Płocka. 15 Armia forsuje ją w kierunku Łowicza, 3 Armia forsuje
Wisłę w rejonie Wyszogród - Modlin. 16 Armia ubezpieczając się w kierunku
Garwolina, głównymi siłami forsuje Wisłę na północ od Warszawy. Grupa
Mozyrska naciera dalej aby sforsować Wisłę w rejonie Dęblina. Jest ona
wzmocniona, na żądanie frontu zachodniego, 58 Dywizją Strzelców." (M.
Tuchaczewski "Pochód za Wisłę").
Tuchaczewski sam przyznaje, że przejęto polski rozkaz nakazujący
kontruderzenie znad Wieprza, ale wiadomość tą zignorowano. Zamiast wysyłać
jednostki do ataku na Warszawę bezpośrednio od wschodu, można było by
skierować je do obrony przeciwko polskiemu kontratakowi. Lekceważenie
przeciwnika, nieudolność niektórych dowódców i pech spowodowały, że to
polacy wygrali (pomijając to, że sami zrobili wszystko co było możliwe by
wygrać). Tuchaczewski chciał powtórzyć ofensywę Paszkiewicza z Powstania
Listopadowego. Paszkiwiczowi się udało - wygrał bitwę pod Ostrołęką,
sforsował Wisłę pod Włocławkiem i zaatakował Warszawę od zachodu. Albo
Paszkiwicz był lepszym wodzem od Tuchaczewskiego, albo polacy jednak uczą
się na własnych błędach.

  wrzesien 1939 - inaczej

Dywizje rezerwowe 2 fali sie robi jak sie skonczy robic rezerwowe 1 fali.
Przypominam, ze Niemcy mialy cos 4 fale.


I fala - jednostki kadrowe, czyli dywizje czasu pokoju po uzupełnieniu
rezerwistami.
II fala - jednostki "rezerwowe", czyli dywizje formalnie nieistniejące
jeszcze w czasie pokoju, ale przewidywane do utworzenia podczas pokoju,
gdyby wojna nie wybuchła. Słabiej okadrowane od I fali i uzupełnione
rezerwistami.
III fala - jednostki rezerwowe.
IV fala - jednostki szkolne przerobione na bojowe. Utworzona już po
wrześniu.

Jednostki III fali - gł. zachód Niemiec.
We wrześniu walczyło kilka:
1. Nad Bzurą bodajże 2 takie dywizje (213 i 221 chyba) - niezbyt się
popisały.
2. Na Śląsku 239 DP - to ta dywizja, co miała problemy z harcerzami. Po
zajęciu Katowic już nie walczyła.
3. Na Wybrzeżu 207 DP - najlepsza jednostka korpusu Kaupischa, ale
"wśród ślepców jednooki królem". Wybrzeże (bez Helu) Niemcy zajmowali
prawie 3 tygodnie (do 19 września), a broniła go de facto zbieranina (o
połowę mniej liczna do tego) - 2 bataliony strzelców morskich, Straż
Graniczna, policja, Obrona Narodowa, spieszeni marynarze - bez artylerii
polowej.
Inna rzecz, że inne jednostki niemieckie tam były beznadziejne:
- pluton ckm z SS "Danziger Heimwehr" podczas ataku na Westerplatte
uciekł porzucając ciężką broń;
- pułk gdańskiej Landespolizei 1 września zajął niebronione południowe
przedmieścia Gdyni (liczne publikowane zdjęcia ze zrywania orłów z
budynków etc. pochodzą stamtąd w większości). W nocy 1/2 września 3 razy
mniej liczny batalion strzelców morskich wyparł Landespolizei z
terytorium Polski. 3 września strzelcy morscy ruszyli do ataku i
Landespolizei uciekła pod Sopot. Następnie tam siedziała do 12 września,
kiedy strzelcy morscy się wycofali na Oksywie. Niebronioną Gdynię
jednakże Landespolizei odważyła się zająć dopiero 14 września.:-)))

  Kawaleria Jurajska
Jest taka niewielka monografia- Zygmunt Wieteska "5 Pułk Strzelców Konnych" Nie wiem czy jest tam coś o Zawierciu ale za kilkanaście złotych pewnie warto kupić. Jest to dostępne w księgarniach internetowych. M.Porwitt w "Komentarzach do historii polskich działań obronnych w 1939 r." pisze o walce Krakowskiej Brygady Kawalerii w dniu 2.09.39:
Walka Krakowskiej Brygady Kawalerii z niemiecką 2 Dywizją Lekką trwała 3 godziny. Równoczesne natarcie strzelców zmotoryzowanych , wspartych czołgami od czoła i na skrzydło, wyczerpała rychło polski odwód.Brygada odskoczyła za Wartę , gdzie ugrupowała się obronnie od m.Nadwarcie po Zawiercie. Przed zmierzchem odepchnięty został od rzeki batalion ON znajdujący sie na północnym skrzydle Brygady.Niemiecka 2 DL miała otwarta drogę za Wartę. W tym czasie Brygada otrzymała dwa rozkazy.Wg pierwszego miała bronić Zawiercia. Następny rozkaz kierował ją w rejon m.Pradła skąd wspólnie z podporządkowaną dowódcy Brygady 7 DP miała pobić 2 Dywizję Lekką kierującą się na w kierunku Koniecpol- Jędrzejów Nie ma jednak jednoznacznej informacji jak te dwa rozkazy miały się do siebie. Czy drugi zmieniał pierwszy czy tylko go rozszerzał?

w dniu 3.09.39: " Krakowska Brygada Kawalerii wykonała z rejonu m.Pradła trzy działania,każde siłą wzmocnionego pułku.Jeden pułk opóźniał od zachodu część 3 Dywizji Lekkiej. (to mogły być te dwa szwadrony 5 psk opóźniające natarcie Niemców z kierunku Zawiercia) Drugi (8 pułk ułanów) skierowany dla utrzymania przeprawy przez Pilicę pod Szczekocinami,został odrzucony za Pilicę, (Na Szczekociny próbowała wycofać się się z rejonu Janowa podporządkowana Brygadzie 7DP) trzeci wyruszył w szyku pieszym dopiero po zmierzchu na pomoc 7DP,lecz zawrócił ,wywołując nocnymi uderzeniami tylko zamieszanie u Niemców"

Wg informacji w "Zawiercie.Zarys rozwoju powiatu i miasta" samoloty niemiecki pojawiły sie nad miastem 2 września. O tym jak trudno jest z braku zachowanych dokumentów ustalić losy poszczególnych oddziałów świadczy opis w "Pilica.zarys dziejów miejscowości" Błażewicza.
2 września o zmroku 7 DP rozpoczęła wycofywanie się do rejonu Janowa (z okolic Częstochowy i Lublińca). W rejonie Wrzosowej 2 batalion 74 pp został zaatakowany przez piechotę niemiecką.W batalionie zarysował się kryzys,który wprawdzie opanowano ale,jak się wydaje,część tego batalionu straciła łączność z dowództwem i udała się w kierunku Pilicy.Oddział ten poszedł najpierw w okolice Złożeńca,a następnie udał się w kierunku Wolbromia"
Trzon 74 pp bił się w tym czasie pod Janowem usiłując przebić się na Szczekociny.
  Rasizm w rasta
Nie mówił: "Czarni są lepsi od białych". Nie przyjmował też do wiadomości odwrotnego stwierdzenia. Mówił za to: "Silniejsi są lepsi od słabych". (...)
Przytoczę swoją wypowiedź z jednego z poprzednich postów: Nacjonalizm w wykonaniu Marcusa był nie tylko etniczny, ale wręcz rasowy. (...) . Jedynym wspólnym mianownikiem, który mógł ich zjednoczyć był kolor ich skóry.


Ras Mikael I , ja to rozumiem ,że Marcusowi udało się znaleźć jakąś platformę , coś wspólnego dla wszystkich mu bliskich ludzi by ich podnieść z padołu niewolnictwa i samoudręczenia . Intencje miał świetliste. Ale cenę przyszło mu płacić wielką . Bo nie usunął problemów związanych z rasizmem ,a tyko je zaostrzył. Wprowadził też do świadomości czarnych braci jeszcze gorszy podział na silnych i słabych . I nie ma co się dziwić ,że potem chłopaki sobie swastyki tatuują na sercu.
My wiemy, że sam symbol jest dużo starszy niż nasza cywilizacja . ....cyt " Swastyka występuje jednak na całym świecie (poza Australią) od pradawnych czasów. Jedno z najstarszych malowideł z motywem swastyki pochodzi z paleolitu – ma więc około 10 000 lat. Swastykę odkrywano w znaleziskach z późnego neolitu na Bliskim Wschodzie, w późniejszych w Babilonie i u Hetytów. W epoce brązu znana była już w Troi, Mykenach, Skandynawii, później w Grecji, Italii, Chinach, Japonii. Znak ten odkryto również na palestyńskich synagogach sprzed 2 000 lat."
zrodło http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
a mnie zszokował ten obrazek : http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:2PSP.jpg
cyt "W dwudziestoleciu międzywojennym symbol swastyki pojawił się w Wojsku Polskim jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21 i 22 Dywizji Piechoty Górskiej oraz odznak pułkowych: 1 , 2, 3, 4, 5 i 6 Pułku Strzelców Podhalańskich i 4 Pułku Piechoty Legionów. Granatowa swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. "

Pozostaje mieć nadzieję, że Panom na obrazkach chodziło o wyrażenie zamiłowania do kultu solarnego , a nie o tęsknotę za supramacją silnych nad słabymi , jakiegokolwiek koloru skóry by nie byli.
  Bitwy - Kampanie
Ze swojej strony chciałbym zaproponować następujące starcia których opis jest znani ewentualnie łatwo dostępny dla wszystkich. Ewentualnie mogę w skrócie większym lub mniejszym zamieścić je na forum jak ktoś bedzie sobie tego życzył.
Przystępując do dzieła:
1. Grunwald- to zna każdy
2. Wyżej wspomniany Kircholm
3. Kłuszyn 1610 rok, z moskwą pod wodzą hetmana polnego koronnego Stanisława ółkiewskiego
4. Chocimie ten 1621 (Chodkiewicz), i ten z 1673r. (Sobieski)
5. Wiedeń 1683r.
To są jedne z najsławniejszych zwycięstw oręża Polskiego znane w świecie.

Coś z nowszej historii naszych wspaniałych zbrojnych.
II Wojna ¦wiatowa:
1. Koronny przykład wartości naszych wojsk w czasie tego konfliktu Bitwa o Anglię i udział naszych lotników, a przedewszystkim dywizjonu 303
2. Coś wcześniejszego Wrzesień 1939r bitwa naszej brygady kawalerii z dywizją pancerną Wermahtu pod Mokrą, oraz ofensywa Armii Poznań i tzw Bitwa nad Bzurą
3. Spotkanie ORP Piorón z Bismarkiem i jego nocna "walka" (trzy salwy na cześć Polski)
4. Tobruk- Brygada Strzelców Karpackich i Pierwsza nieudana próba zdobycia tej twierdzy przez Romla ( w czsie drógiej udanej próby Polaków w twierdzy niebyło

Co do "złych bitew" to sugeruję następójące pozycjie:
1. Guzów i Mątwy dwie bitwy szlachty z królem
2. Tłumienie powstań Kozackich (zarówqno zwycięstwa jak i klęski) z tych bardziej znanych to Żółte Wody, Korsuń, Batoh, Beresteczko.
3. Pomoc udzielona Napoleonowi przy tłmieniu powstań i przy nażucaniu woli Francji innym narodom np: szarża która otwożyła wąwóz Samosierra)
[center]-----------[/center]

Co do pierwszego wtrącenia to może z pominięciem Grunwaldu.
We wszystkich tych starciach armia Rzepy była mniej liczna a wygrywała wyższością wodza, walecznością i poświęceniem żołnierza. W większości bo z wyjatkiem Kłuszyna wszystkie te starcia toczone były w obronie Ojczyzny przed agresją zaborczych sąsiadów.
Wtrącenie drógie
Bitwa o Anglię - nasi piloci z Dywizjonu 303 mimo tego że do walki włączyli się jiż w ostatniej fazie bitwy zadali Luftwafe podobna straty co jedne z najlepszych dyw. RAF-u przez całą bitwę.
Bitwa pod Mokrą - starcie brygady kawalerii z czołgami- w sumie wygrana naszych- mieli opóźniać i osłaniać robili to 3 dni i zadali spore straty
Bzura to doskonała ofensywa (pod względem zaplanowania i przeprowadzenia) "zniszczonej" "Armii Polskiej

L : jak masz pisac, post pod swoim postem, uzyj przycisku edytuj i dopisz sie we wlasnym poscie...
kilka postow pod rzad jednej osoby dziala na moderacje i VAB bardzo niedobrze :twisted:
  Powstają Wojska Specjalne
Komandosi mają Dowództwo Wojsk Specjalnych



Od północy komandosi z GROM - 1. Pułku Specjalnego i Marynarki Wojennej - mają wspólne Dowództwo Wojsk Specjalnych. To prawdziwa rewolucja w wojsku. W ciągu kilku lat w armii będzie około dwóch tysięcy w pełni zawodowych komandosów.

Do tej pory te elitarne jednostki miały różnych dowódców i działały niezależnie od siebie. Komandosi z GROM-u podlegali ministrowi obrony, FORMOZA - marynarce wojennej, a 1. Pułk Specjalny w Lublińcu - Sztabowi Generalnemu.Teoretycznie mogło być tak, że zaatakują jeden obiekt, wzajemnie o sobie nie wiedząc. Powołanie Dowództwa Wojsk Specjalnych ma temu zapobiec.

Szefem nowej struktury został generał dywizji Edward Gruszka, komandos z krwi i kości. Sztab mieści się w Bydgoszczy a od dziś pracuje tam 34 oficerów i żołnierzy oraz kilku pracowników cywilnych.

To tu będą powstawać najtajniejsze plany, gdzie wysłać komandosów i jak mają atakować, a nawet szkolić się. Dowództwo Operacji Specjalnych podlega bezpośrednio Szefowi Sztabu Generalnego, który jest jednocześnie naczelnym wodzem na wypadek wojny.

Dla żołnierzy sił specjalnych ważne jest, żeby kupować broń i amunicję wspólnie. Dzięki temu ma być taniej. Łatwiej będzie też z kasy MON zdobyć więcej pieniędzy na szkolenie komandosów. Nieoficjalnie wiadomo, że tylko budżet GROM będzie w tym roku wynosił 160 milionów złotych, czyli dwa razy więcej niż w zeszłym.

"Jednostki specjalne będą miały większe środki i większy autorytet w sprawach budżetowych" - powiedział minister obrony narodowej Sikorski.

Dodał też, że liczba komandosów będzie systematycznie rosła. W ciągu kilku lat w polskiej armii będzie około dwóch tysięcy żołnierzy jednostek specjalnych.

Komandosi z GROM, 1 Pułku Specjalnego i Formozy należącej do Marynarki Wojennej, są zawodowcami. To najlepiej przygotowani ludzie do rzemiosła wojennego w całej armii. Będą ich wspierać żołnierze Centralnej Grupy Działań Psychologicznych oraz specjalnie wyszkoleni ratownicy. Zadaniem tych ostatnich jest udzielenie pomocy i ewakuowanie z terenów zagrożonych rannych komandosów i przetransportowanie ich w bezpieczne miejsca.

Szkolenie komandosów trwa latami i jest piekielnie ciężkie i trudne. Do tych formacji trafiają tylko i wyłącznie ludzie, którzy są zawodowymi żołnierzami. Muszą przejść morderczą selekcję w górach, na morzu i mieć kilka opanowanych do perfekcji specjalizacji takich, jak np. medyk, strzelec wyborowy czy saper.
  Podobno Polska kupi dla wojska HK, klocka albo P99.
[ W języku polskim słowo dywizja ma znaczenie wyłącznie wojskowe.

Też nienawidzę tego określenia!!!!! Ale ktoś to wprowadził do języka strzelców dynamicznych tłumacząc przepisy IPSC. Klasa sprzętowa jest bardziej "polskim" określeniem.
  www.nrstargard.prv.pl
Na wiosnę 1944 roku, w samych Narodowych Siłach Zbrojnych było 65 tysięcy żołnierzy, ponad drugie tyle weszło wtedy w skład Armii Krajowej, w której byłojuż wielu Narodowców. Grubo ponad 100 tysięcy żołnierzy to już nie kilkadziesiąt, lecz kilkaset tysięcy...

A co do I WŚ, to fakt, że nie tylko Narodowcy odzyskali dla Polski niepodległość, ale żadna inna opcja polityczna tak się do tego nie przyczyniła. Wystarczy wspomnieć Komitet Narodowy Polski w Paryżu i to co Roman Dmowski oraz Ignacy Paderewski zrobili na Konferencji Wersalskiej. Dalej należałoby wspomnieć o Wojciechu Korfantym, trzech Powstaniach Śląskich i jedynym wygranym w historii Polski powstaniu – Powstaniu Wielkopolskim (dzięki niemu w Wersalu Wielkopolska została przyznana Polsce). Oczywiście Piłsudski nie wspomógł Narodowców w tych walkach. Kolejną sprawą jest odparcie bolszewickiej ofensywy. Zasługa Piłsudskiego w tym niewielka, gdyż zagrzewał on tylko do walki, a zorganizowane przez niego wcześniej oddziały były nieliczne. Najpoważniejszą część armii stanowiła Armia Polska „Błękitna” pod dowództwem gen. Józefa Hallera (liczyła około 100 tys. żołnierzy). Armia Błękitna wraz z Dywizją Syberyjską (10 tys.) i 4. Dywizją Strzelców (4 tys.) były podporzadkowane Komitetowi Narodowemu Polskiemu w Paryżu (czyli w rzeczywistości Dmowskiemu a nie Piłsudskiemu). Inną sprawą było uzbrojenie tej armii, która posiadała czołgi siejące postrach i panikę w szeregach Armii Czerwonej. Nikt oczywiście nie neguje innych formacji wojskowych (w sumie liczących mniej żołnierzy niż te narodowe) czy wkładu innych osób w odzyskanie niepodległości, ale biorąc pod uwagę organizację armii, powstania oraz rokowania na arenie międzynarodowej, bezapelacyjnie prym wiedli Narodowcy. Oczywiście walka o niepodległość była prowadzona także podczas zaborów. Jedyną siłą działającą we wszystkich trzech zaborach byli Narodowcy (stąd idea Wszechpolska). Takie postaci jak Jan Ludwik Popałwski, Zygmunt Balicki czy Roman Dmowski były najważniejszymi działaczami niepodległościowymi w ówczesnych latach. Pamiętać należy o tym, że to właśnie Narodowcy przejęli całe Koło Polskie przy petersbusrkiej Dumie Państwowej, a Dmowski był prezesem tamtejszego koła. Z kolei Wojciech Korfanty był deputowanym do Reichstagu. W zaborze pruskim duże zasługi miał także Marian Seyda, a w zaborze austriackim Stanisław Głąbiński, który stał na czele Koła Polskiego w Wiedniu.
  ToRo Model - nowe produkty...
Kolejne figurki w 1/35

Nowinka sierpniowo/wrześniowa - załoganty do Staghounda

Zestaw zawiera dwie figurki 3/4 ( czyli "cięte po kolanach" - do wstawienia we włazy pojazdu ) z czterema ( łącznie ) głowami - albo 2xberet albo 2xhełm panc. Mk.II
W zestawie trawione insygnia na beret ( polskie orły lub oznaczenia jednostek brytyjskich, kanadyjskich ) oraz kalki ze stopniami, naszywkami na beret, kołnierz, rękawy...

Ogólnie pięć "malowań":
2nd Household Cavalry Bn, do wyboru shoulder titles: "Life Guard" i "Royal Horse Guard" oraz oznaki rozpoznawcze VIII Corps (Normandia) i XXX Corps (Market-Garden)
12th Manitoba Dragoons (18th ManitobaArmoured Car Rgt.) - Canadian II Corps Normandia - Falaise. Uwaga: oznaczenia tej jednostki są uwzględnione w każdym zestawie Staghounda firmy Bronco #35011, #35017 i #35021.
oraz Polskie II Korpusu we Włoszech 1944-45
12 Pułk Ułanów Podolskich - 3 Dywizja Strzelców Karpackich (zdobywcy Klasztoru Monte Cassino)
15 Pułk Ułanów Poznańskich - 5 Kresowej Dywizji Piechoty
Pułk Ułanów Karpackich - Oddział Rozpoznawczy II Korpusu Polskiego

Ponadto uzupełnienia poprzednich figurek - Francja 1940


Szczegóły http://www.toro-model.hom...adalbertus2.htm

Do tego doszły jeszcze dwa "pocycki"
- 25002 - Kazimierz Pułaski 1779
- 25003 - Król Jan II Sobieski 1683


Szczegóły http://www.toro-model.hom...adalbertus1.htm
  Quiz historyczny
-1 Dywizja piechoty im. Tadeusza Kościuszki, która stanowiła zalążek I Korpusu, a następnie 1 Armii Wojska polskiego
-2korpus Polski ( 3 Dywizja Strzelców Karpackich)
-
  Generał Albin"Łaszcz"Skroczyński.
we wrześniu 1939 dowódca piechoty dywizyjnej 15 DP
dowodził częścią sił tejże DP pod Bydgoszczą
To z Ciechanowskiego, Armia "Pomorze" 1939

SKROCZYŃSKI Albin ps. Łaszcz (1890-1971)
generał WP; przed 1918 w armii rosyjskiej; 1917 w Polskiej Dywizji Strzelców Żeligowskiego; 1920 uczestnik wojny z bolszewikami; IX 1939 d-ca piechoty 15. dywizji (Armia "Pomorze"), ranny nad Bzurą; 1940 komendant rezerw KG ZWZ/AK, 1942 komendant Obszaru Warszawskiego AK; w czasie powstania mianowany szefem sztabu przy Delegacie Ministra Obrony Narodowej w Kraju; z niewoli wrócił do kraju, pracował w spółdzielczości inwalidów.
Toz http://www.internautica.c...d=159535&kid=68

Powinienieś pogrzebać w Armia Krajowa w dokumentach

SKROCZYŃSKI ALBIN, pseud. Łaszcz (1890–1971), generał; 1908–18 w armii ros., następnie w pol. formacjach w Rosji; od 1919 w WP, 1928–36 dow. 64 pułku piechoty; od 1940 komendant rezerw krajowych KG ZWZ-AK, 1942–44 komendant Obszaru Warsz. AK, 1944 szef sztabu Delegatury Minist. Obrony Nar. w kraju; 1944–45 w niewoli niem., 1946 wrócił do kraju; 1964–69 we władzach ZBoWiD.
To z http://encyklopedia.pwn.pl/68312_1.html

Ciekawa wzmianka jest tu: www.isn.ethz.ch/php/docum...9Jaruzelski.pdf
historię 64 pułku wydał http://www.egros.pol.pl/katalog.html

tu coś http://pl.wikipedia.org/w...olscy_w_niewoli

być może tu coś znajdziesz: Zbigniew Mierzwiński, Generałowie II Rzeczypospolitej, Warszawa 1990
  Młodzi ludzie a Nacjonalizm.

Swastyka jest nie tylko Słowiańskim symbolem, była ona używana w wielu kulturach i wielu krajach (również w Polsce jeszcze przed II WŚ - na klamrach pasów wojskowych, odznaczeniach itp.) na całym świecie. Jest to symbol przede wszystkim solarny, ale nie tylko - uważano ją także za symbol szczęścia i dostatku, a umieszczona na tarczach wojów miała przynieść zwycięstwo w bitwie. Do momentu zbezczeszcenia jej przez pana z wąsem był to jak najbardziej pozytywny symbol (i dla kumatych nadal jest) :)




Góralskie krzyże podczas defilady święta pułkowego – 2. PSP, Sanok, 1936

Na ziemiach polskich [edytuj]
Znak swastyki znany był wśród Słowian, również na ziemiach polskich – zwana dziś swarzycą kojarzona jest z kultem Swaroga, spotkać można również określenie "kołowrót".

W okresie I Rzeczypospolitej symbol swastyki widniał również na herbie szlacheckim Boreyko. W swej starożytnej roli talizmanu przetrwała na Podhalu, gdzie nazywana jest "krzyżykiem niespodzianym"; nazwę tę zaproponował prof. Antoniewicz (w latach 20. ubiegłego wieku), w różnych kształtach rzezana lub malowana na belkach stropu i w innych zakamarkach, miała – jako symbol Słońca – płoszyć "złe", które by chciało się zagnieździć w domu. Można ją zobaczyć m.in. w schronisku Murowaniec na Hali Gąsienicowej, w barierce klatki schodowej.

W dwudziestoleciu międzywojennym symbol swastyki pojawił się w Wojsku Polskim jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21. i 22. Dywizji Piechoty Górskiej oraz odznak pułkowych: 1. , 2. ,3., 4. , 5. i 6. Pułku Strzelców Podhalańskich i 4. Pułku Piechoty Legionów. Granatowa swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Znak ten był też symbolem założonego w 1822 Towarzystwa Wydawniczego IGNIS (łac. ogień).

Symbol swastyki szczególnie lubił Mieczysław Karłowicz, kompozytor i taternik, autor licznych pionierskich wejść i przejść tatrzańskich. Sygnował nim swoje znaki na górskich szlakach, bilety wizytowe i listy do przyjaciół. Gdy w 1909 zginął w lawinie pod Małym Kościelcem, przyjaciele postawili w miejscu jego śmierci głaz z pamiątkowym napisem i znakiem swastyki. Podobnie znakiem tym posługiwał się Walery Eliasz-Radzikowski – Boreyko, umieszczając swastykę przy podpisie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  TO MA SENS....
Fantazje, fantazje.

Z TT-tka na np: rosyjska lub bialoruska dywizje zmechanizowana ? Powodzenia :D Choc faktycznie, moze by i kogos dalo sie zabic - bo moze ktorys z nich umarlby ze smiechu.

Formacje obrony terytorialnej - to MA SENS, ale co nalezy rozumiec pod tym pojeciem ? Weekendowych strzelcow ze slicznej strzelnicy ? Nie- bo tacy ludzie nie nadaja sie do WALKI, jakiejkolwiek. Obrona Terytorialna to sa formacje w ktorych sluza ludzie regularnie odbywajacy powazne cwiczenia poligonowe, czesto specjalistyczne jak na przyklad jak zwalczac czolgi przy uzyciu recznej wyrzutni rakiet. Ktos podal przyklad Iraku, ze niby to amerykanscy zolnierze gina tam od kul ze "zwyklej" broni - no zgadza sie, tylko co z tego. I tak okupuja ten kraj i ani mysla z niego wyjsc. Kilkuset facetow ktorzy umieja strzelac zadnej armii ze swojego kraju nie wyrzuci.

W tej chwili polska armia jest smiesznie slaba, wrecz zenujaco. Ledwo dajemy rade utrzymywac malutki 2 tysieczny kontyngent w Afganistanie, a i tam tak naprawde zolnierze nie robia nic co mozna by nazwac walka, to raczej jezdzenie samochodami i zaznaczanie swojej obecnosci, niewiele wiecej. KAZDY kto interesuje sie wojskowoscia wie, ze w tej chwili nasza armia nie ma ZADNYCH szans by obronic nasz kraj przed jakakolwiek inwazja. Wiekszosc ciezkiego uzbrojenia to jest autentyczny złom, ledwo na chodzie, przecietny zolnierz w ciagu roku wystrzeli moze kilkanascie pociskow ze swojego karabinu (wyjatki sa tu nieliczne, te tak zwane "elitarne" jednostki). Nie przprowadza sie praktycznie W OGOLE jakichkolwiek cwiczen majacych na celu obrone kraju. Armia sie cwiczy na misje.

Obrona Terytorialna moglaby zapelnic te luke, ale prawda jest taka ze nas na nia KOMPLETNIE nie stac, tak samo zreszta jak na armie zawodowa, co bylo jasne dla kazdego kto umie liczyc, ale nie dla MONu. Zrezygnowalismy z poboru w sposob wrecz niewyobrazalnie fatalny. Na huuuura, ze jakos to bedzie- no to jest. Skutkiem tego bedzie to, ze za 10-20 lat sila obronna Polski bedzie bardzo mala, specjalistyczna "armijka", wyszkolona na misje, na jezdzenie Hummerami po ulicach i 38 milionow totalnych CYWILI. Podczas gdy sasiedzi (lacznie z Niemcami) beda mieli podobne armie, choc oczywiscie znacznie wieksze, ale ponadto w ciagu miesiaca czy dwoch beda mogli zmobilizowac z pol miliona facetow ktorzy nie tylko umieja strzelac, ale wiedza co to znaczy byc zolnierzem.

Bo umiec strzelac - a byc zolnierzem, to sa dwie KOMPLETNIE rozne rzeczy.

Caly pomysl to jest absurd. Bo nawet jesliby przeszedl, to co bedziemy mieli ? Kilkanascie tysiecy ludzi majacych "jakas tam" amatorska bron, bez zadnego przeszkolenia wojskowego, najczesciej starszych wiekiem. I PO CO ? Bez sensu.
  Upancernianie kawalerii
Uff, z trudem przebrnąłem przez Twoje skróty, tak przyzwyczaiłem się do tych których sam używam, że inne stały się dla mnie nieco nieczytelne Dla pewności spytam więc: kfiz, to kompania fizylierów?

Moim zdaniem łączenie oddziałów pancerno-motorowych i konnych na tym samym poziomie organizacyjnym (BKPanc. + BK) nie jest właściwe.
- Po pierwsze oczywiste spowolnienie BKPanc.
- Po drugie konieczność znacznego rozbudowania logistyki i prowadzenie jej w dwóch kierunkach. Do tego elementy logistyczne nie są wymienne.
- Po trzecie dysproporcje w łączności. Trudno sobie wyobrazić by pułk czołgów lub zmechanizowany posiadał powszechne jeszcze w innych broniach telefony polowe, a więc znów mamy brak wymienności w pododdziałach łączności.
- Po czwarte wreszcie saperzy/pionierzy. Zupełnie inne wymagania kawalerii i broni pancernej.

Co do organizacji na szczeblu frontu, to rozumiem że zakładając cztery dywizje szybkie, to w Planie Wschód wygladałoby to tak, że jedna zostałaby przydzielona na północny, jedna na południowy teatr działań, natomiast pozostałe dwie skoncentrowane w centrum. A w Planie Zachód? Na pewno dwie na stykach Armii "Poznań"-"Łódź"-"Kraków", a pozostałe gdzie?

Jak ja bym widział organizację kawalerii AD 1939?

- Zachowanie podziału brygadowego. Doswiadczenie pokazało bowiem, że łączenie brygad w zgrupowania nie nastręczało problemów i nie wymagało organizacji oddzielnych sztabów. Zdecydowana większość oficerów "wychowana" była na tej samej szkole prowadzenia walki, a rotacja dowódców pułków była znaczna. Toteż korpus oficerski kawalerii w znacznym stopniu zunifikowany.

- Podczas działań wojennych zawiodła artyleria plot. BK. Po pierwsze było jej za mało. Od ataków lotniczych cierpiały głównie łatwe do wykrycia koniowody, których nie sposób było osłonić jedną baterią plot, zwłaszcza że brygady działały na znacznych przestrzeniach. Pułkowe ckm okazały się całkowicie niewytarczające. Słuszny był zatem plan wyposażenia kawalerii w nkm 20mm. Moszumański Z., Kopczewski Z., Polska obrona przeciwlotnicza...1920-1930, Pruszków 1996, s.125-126.

- Motoryzacja baonu strzelców i wyposażenie go w motocyklowy pluton zwiadu.

- Zamiast dyonu panc. (szw TK/TKS + szw sampanc) zmotoryzowany dyon ppanc a w jego składzie pluton TK 20 mm. W założeni oddział ten pełniłby rolę ruchomego odwodu ppanc.

- Obligatoryjne przezbrojenie dak-u w haubice.
 



Dywizje grenadierów pancernych III Rzeszy
Dywizja Jana Henryka Dąbrowskiego
Dywizje grenadierów Waffen SS
Dywizje kawalerii Waffen SS
Dywizje ochotnicze III Rzeszy
Dywizje pancerne Waffen SS
Dywizje piechoty Królestwa Kongresowego
Dywizje zmechanizowane III RP
Dywizjon 303 Arkady Fiedler
Dywizjon 303 LYNNE OLSON
Dywizja Forteczna Gdynia
Dywizja Pancerna Kempf
Dywizje austro węgierskie
Dywizje grenadierów ludowych
Dywizje Imperium Rosyjskiego
  • pks;bielsko;biala;program;wycieczek
  • kartonowe lubianki na truskawki
  • czolgi;swiata;zdjecia
  • nokii holly dolly
  • sprzedam;wF3zek;dla;dwF3jki;dzieci
  • august forster
  • dziennik praktyk sciaga pl
  • ersatzteile für ford scorpio
  • PKWiU 8042